“Województwo kujawsko-pomorskie pod rządami Piotra Całbeckiego stoczyło się w dół. Ma jeden z najwyższych wskaźników bezrobocia – 3 miejsce po warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim. W tym liczba bezrobotnych wzrosła do 18%. To więcej niż jakiekolwiek województwo tak zwanej ściany wschodniej” – piszą inicjatorzy akcji “Żądamy dymisji Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotra Całbeckiego”. Inne argumenty za odwołaniem, to jedna z najgorszych prognoz wzrostu PKB do końca roku 2013 (między drugim a czwartym miejscem od końca).
Internauci twierdzą, że Piotr Całbecki faworyzuje Toruń i wschodnią część województwa, a dyskryminuje Bydgoszcz. “Na siłę próbuje przeforsować duopol w kontekście utworzenia obszarów metropolitalnych, gdzie Bydgoszcz i Toruń miałyby funkcjonować na równych zasadach, pomimo tego, iż Bydgoszcz spełnia sześć z siedmiu kryteriów metropolitalności, a Toruń tylko jedno” – piszą internauci.
“W naszym województwie, które wywalczone zostało w 1999 roku przede wszystkim dzięki wysiłkom bydgoszczan, pośrednio dzięki którym Piotr Całbecki jest dzisiaj marszałkiem dzieje się źle. Piotr Całbecki nie jest gospodarzem regionu, lecz superprezydentem Torunia, na rozwój którego składa się całe województwo. Jest to również dalekowzrocznie złe dla samego Torunia. Przeinwestowanie tego miasta jest powodem największego zadłużenia w Polsce. Dłużej w ten sposób Kujawsko-Pomorskie zarządzane być nie może! Marszałek jest przyczyną recesji województwa oraz współczesnego konfliktu bydgosko-toruńskiego. Żadna osoba zamieszkująca Województwo Kujawsko-Pomorskie nie jest mieszkańcem drugiej kategorii! Dlatego też żądamy dymisji Piotra Całbeckiego!” – czytamy na facebookowym “wydarzeniu”.
- Troska o nasze miasto nakazuje zaprzestanie biernego zgadzania się na obecną sytuację, w której marginalizowana przez marszałka Całbeckiego Bydgoszcz coraz bardziej traci na znaczeniu. Jedyną realną możliwością zmiany obecnego stanu rzeczy jest zebranie odpowiedniej ilości osób i zamanifestowanie bydgoskiego sprzeciwu. Miasta tworzą ich mieszkańcy a ich zdanie o samostanowieniu jest najsilniejszym argumentem. Dlatego też zachęcam do informowania jak największej ilości bydgoszczan. Zapraszamy wszystkich do przyłączenia się do naszej akcji. Chcemy również skonkretyzować nasze dalsze działania. Zachęcamy do wypowiadania się na tablicy, w jakim kierunku te działania miałyby dalej pójść. Jesteśmy otwarci na wszystkie pomysły. Przypomnijmy politykom z Torunia i Warszawy, że mieszkańcy Bydgoszczy nie są tylko ósmą największą częścią masy elektoratu na czas wyborów. Pokażmy wszystkim, że Miasto na B jest klasy A – informuje Konrad Możdżeń, jeden z inicjatorów akcji “Żądamy dymisji Marszałka…”.