Scenariusz wyłudzeń tzw. metodą na policjanta CBŚ za każdym razem był taki sam: jeden z oszustów dzwonił do starszej osoby, przedstawiał się jako oficer Centralnego Biura Śledczego, po czym oznajmiał, że policjanci prowadzą akcję skierowaną przeciw oszustom i prosił, aby rozmówca, w celu uniknięcia utraty oszczędności, zgromadzonych czy to w domu, czy banku, przekazał ją rzekomemu oficerowi CBŚ, który ją zabezpieczy. Odwiedzający ich pseudomundurowy wprawdzie był po cywilnemu, ale zawsze okazywał legitymację służbową dla uwiarygodnienia. Otrzymawszy gotówkę znikał. W ten sposób, jak ustalili kryminalni, podejrzani dokonywali wyłudzeń m.in. na terenie Bydgoszczy, Torunia, Konina, Kalisza, Poznania, Gdyni i Gdańska.

Pierwsze zatrzymania rozpracowywanej przez kryminalnych z KWP w Bydgoszczy zorganizowanej grupy przestępczej nastąpiły w maju 2015 r. W czwartek, 25 lutego, ujęty został kolejny jej członek, 26-letni mieszkaniec Warszawy. Wpadł, gdy przygotowywał się do obsługi pogrzebu, pracując w jednym z zakładów pogrzebowych. W przestępczej grupie pełnił rolę tzw. odbieraka, czyli rzekomego policjanta, który ?zabezpiecza? pieniądze. Z dotychczasowych ustaleń policyjnych wynika, że łupem oszustów mogło paść ponad 550 tys. złotych, 4 tys. dolarów i złota biżuteria.

Wczoraj, 26 lutego, do sądu trafił wniosek prokuratora o jego tymczasowe aresztowanie. 26-latek pozostanie w areszcie przez najbliższe 3 miesiące. Z ustaleń kryminalnych z KWP w Bydgoszczy wynika, że oszuści mogli dokonywać tego typu przestępstw na terenie całego kraju, a w proceder mogły być zaangażowane jeszcze inne osoby. Wszyscy zatrzymani w tej sprawie mieszkańcy Warszawy usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudzającej pieniądze, czyniąc sobie z tego przestępczego procederu stałe źródło dochodu. Ponadto, odpowiedzą za fałszerstwo dokumentu, ponieważ, jak się okazało, rzekomo policyjna legitymacja, którą się posługiwali, była fałszywa.