W miniony weekend przeszły przez region nawałnice. Gdy w sobotę po południu nad Pieczyska nadciągnęła burza, funkcjonariusze byli już po służbie. Jednak, jeden z nich, razem z kolegą z Komisariatu Bydgoszcz-Szwederowo dalej obserwował płynące do portu jachty i łodzie.
Nawałnica rozpętała się o godz. 18:30. Silny porywisty wiatr wywoływał wysokie fale, a rzęsisty deszcz spowodował, że widoczność spadła do minimum. Grozę potęgowały bijące pioruny. Wtedy policjanci dostrzegli, że jeden jacht się przewrócił. Natychmiast pobiegli do radiowozu i na sygnale udali się do przystani. Tam była zacumowana policyjna łódź. Funkcjonariusze wskoczyli do motorówki i szybko dopłynęli do przewróconej łodzi. Do akcji przyłączyli się również ratownicy WOPR-u.
Po dopłynięciu do jachtu zauważyli kobietę i mężczyznę, którzy mieli problem z utrzymaniem się na wodzie. Trudne warunki atmosferyczne utrudniały podejście łodzią do rozbitków. Mężczyzna sygnalizował, że ma problem z niesprawną ręką i utrzymaniem się na wodzie. Wtedy jeden z policjantów wskoczył do wody, aby go asekurować. Utrzymująca się na powierzchni kobieta też nie dawała rady. Dzięki ustabilizowaniu łodzi, razem z ratownikami, najpierw udało się wciągnąć na pokład kobietę, a później mężczyznę.
Już na brzegu policjanci ewakuowanych przekazali pod opiekę ratowników, ponieważ mieli już kolejne zgłoszenie. Jak się okazało, do wypożyczalni nie powróciły dwa kajaki, w których wypłynęły najprawdopodobniej cztery osoby. Poszukiwania szybko zakończyły się powodzeniem. W trzcinowisku przy brzegu będący po służbie sierż. sztabowy Maciej Kujawiński “wodniak” z Wydziału Prewencji z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy i st. aspirant Krzysztof Weder z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Bydgoszcz-Szewederowo wypatrzyli dwa kajaki i dwóch mężczyzn, którzy tam się schronili się przed burzą. Tym razem obyło się bez spektakularnej akcji.