“Czy my naprawdę niczego nie potrafimy zrobić porządnie?! Czy miejscy włodarze sądzą, że turyści, którzy przyjeżdżają do Bydgoszczy, bo tu są zabytki techniczne, nie zrobią tak jak ja? Ja podeszłem do śluzy miejskiej, bo ona ma unikatową konstrukcją i chciałem jej się lepiej przyjrzeć. Wtedy zobaczyłem brudne bajoro i mnóstwo śmieci. I to jest ta wielka bydgoska atrakcja: unikalna śluza totalnie zasyfiona!”

Zdjęcia nadesłał i komentarzem opatrzył pan Norbert.

Możemy dodać, że nasza redakcja w lipcu 2014 roku alarmowała, że na dnie odrestaurowanej komory śluzy znajduje się cuchnąca ciecz, w której pływają śmieci. – Obecnie stoi woda w komorze przy progu wrót górnych śluzy workowej. Z uwagi na poziom wody Brdy w dolnym awanporcie śluzy miejskiej oraz poziom progu wrót górnych śluzy workowej woda z zagłębienia przy progu musi zostać odpompowana do kanalizacji deszczowej (nie jest możliwy spływ grawitacyjny). Duży napływ wody podczas nawalnego deszczu spowodował, że zainstalowana w studni pompa nie nadążyła odbierać napływającej wody. Obecnie działanie pompy musi zostać sprawdzone, zaś studnia przepompowni oczyszczona – wyjaśniła Marta Stachowiak, ówczesna rzecznik prezydenta Bydgoszczy.