Na placu przed pomnikiem Powstania Warszawskiego z okazji 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego kombatanci, władze rządowe i samorządowe regionu oraz Bydgoszczy, a także liczna reprezentacja kibiców Zawiszy oddały hołd bohaterom.
Uroczystości upamiętniające 73. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego rozpoczęły się od Mszy świętej w intencji powstańców w kościele garnizonowym pw. NMP Królowej Pokoju.
O godz. 17 kombatanci, oficjalne delegacje, harcerze i kibice Zawiszy zebrali się przed pomnikiem Powstania Warszawskiego – u zbiegu ulic Gdańskiej i Czerkaskiej. Przemówienia wygłosili zastępca prezydenta Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz, wicemarszałek województwa Zbigniew Ostrowski, prezes Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w PRL Przymierze w Bydgoszczy Jan Raczycki, a okolicznościowy list od wojewody Mikołaja Bogdanowicza odczytała Paulina Wenderlich, dyrektor generalny Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy. Przemawiający jednym głosem wspominali chwałę największego zrywu powstańczego w okupowanej przez Niemcy Europie, heroizm powstańców i oddawali cześć męstwu, które zadziwiło świat. Do obecnych wydarzeń w Polsce kontrastowo odnieśli się wicemarszałek województwa i prezes stowarzyszenia Przymierze.
- Dźwięki syren każą nam dziś przystanąć, zamilknąć, powrócić pamięcią do tamtych tragicznych dla naszego narodu wydarzeń, ale te same syreny są dziś jak alarm, jak wezwanie do mądrego oporu wobec naruszenia praw i wolności - powiedział wicemarszałek Ostrowski, nawiązując do słów Wandy Traczyk-Stawskiej, żołnierza Armii Krajowej, uczestniczki powstania warszawskiego, która podczas jednej z demonstracji w obronie sądownictwa i demokracji stwierdziła, że „Jestem tu, ponieważ jestem powstańcem. Przeżyłam dwa powstania: Powstanie w ’44 roku i Powstanie w ’80 roku, bo Solidarność to też powstanie. (...) Prosimy was, bądźcie mądrzy, bądźcie bogaci w dobroć. Nie ma nienawiści, nie ma zemsty, jest działanie, które jest mądre, które pozwoli całemu narodowi czuć swoją godność. Bo my walczyliśmy o wolność i o godność człowieczą. Nie należę do żadnej partii, bo jestem żołnierzem! Składałam przysięgę, że będę służyć ojczyźnie i żądam na późną starość, na ostatnie dni: bądźcie mądrzy, walczcie, ale bez broni!”
Prezes Jan Raczycki wyraził natomiast radość, że dopiero od dwóch lat Polska odzyskuje prawdziwą wolność, a wcześniejsze 26 lat po przełomie roku 1989 było okresem, w którym władzę dzierżyli dogadani ze sobą przywódcy Solidarności i komuniści. - Dopiero teraz mamy naprawdę wolną Polskę. Toczy się w dalszym ciągu wojna, wojna wewnętrzna między pokoleniem Armii Krajowej, pokoleniem Żołnierzy Wyklętych a pokoleniem ubeków, esbeków i wszystkich zdrajców naszej ojczyzny - stwierdził Raczycki.
Na koniec uroczystości, pod pomnikiem Powstania Warszawskiego złożone zostały wiązanki kwiatów. Hołd powstańcom warszawskim złożyli kibice Zawiszy, odśpiewali hymn narodowy i głośno skandowali: “Cześć i chwała bohaterom!”.