Bartosz Kownacki, pełniąc obowiązki poselskie, pracuje nadal jako adwokat, nie chciał bowiem być posłem zawodowym. Prowadzi wiele spraw, m.in. został pełnomocnikiem PiS w sprawie przeciw Julii Piterze, w której w piątek, 14 grudnia, zapadł prawomocny wyrok.

Przyczyną procesu była wypowiedź b. pełnomocnik ds. walki z korupcją ze stycznia 2011 r. w TVN24. Mowa była o stołecznym radnym Łukaszu M., oskarżonym o zmuszanie nastolatka do czynności seksualnych oraz posiadanie dziecięcej pornografii, który po ujawnieniu sprawy został usunięty z Platformy Obywatelskiej. Julia Pitera stwierdziła wówczas , że ów radny ?jest w PiS-ie?.

Mecenas Kownacki wykazał, że wypowiedź Julii Pitery była nieprawdziwa, gdyż radny nie był członkiem Prawa i Sprawiedliwości, a tylko w jednym głosowaniu wsparł PiS.

Sąd apelacyjny utrzymał w mocy nakaz przeprosin. Pitera musi w terminie do 14 dni od uprawomocnienia się wyroku wykupić w TVN24 emisję oświadczenia – przed godz. 21, w którym przyzna i przeprosi partię Prawo i Sprawiedliwość za wygłoszenie pod jej adresem nieprawdziwego zarzutu, który naruszył jej dobra osobiste.

- Proces trwał w obu instancjach zaledwie półtora roku, co jest rekordem szybkości, jak na warunki polskie i świadczy najlepiej o tym, że zarzuty PiS wobec Julii Pitery były oczywiste ? powiedział nam poseł Kownacki.

Mecenas Bartosz Kownacki występuje jeszcze w innych sprawach, które można nazwać politycznymi. Jest m.in. pełnomocnikiem Jarosława Kaczyńskiego w procesie przeciw Kazimierzowi Kutzowi.