W świetlicy Szkoły Podstawowej nr 10 przy ul. Śląska 7 odbyło się dzisiaj spotkanie konsultacyjne przedstawicieli bydgoskich rad osiedli z mieszkańcami w sprawie nowego sposobu naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Po spotkaniu z mieszkańcami odbyła się konferencja prasowa Bydgoskiego Porozumienia Rad Osiedli.

Na spotkaniu konsultacyjnym przewodniczący bydgoskich rad osiedlowych zgodnie oświadczyli, że zaproponowana przez prezydenta zmiana zasad naliczania opłaty za wywóz śmieci, a także formuła konsultacji w tej sprawie są nie do przyjęcia. Metodę naliczenia opłaty w zależności od powierzchni mieszkania uznali za nieuzasadnioną, ponieważ - jak stwierdzono - "ludzie produkują śmieci, a nie metry". Jeden z uczestników dyskusji przypomniał, że w Łodzi, gdzie ceny za wywóz śmieci są najniższe w kraju (7 zł od osoby) obowiązywały również w Bydgoszczy przed rewolucją śmieciową sprzed 4 lat. - Przed reformą śmieciową miałem zawarta umowę z "Remondisem i wychodziło tak, że płaciłem 7 zł od osoby. Teraz płacę 13 zł i okazuje się, że płacę za mało - mówił.

Formułę konsultacji społecznych polegającą na tym, że można wybrać podwyżkę dla wszystkich, albo zmianę metody obliczenia opłaty śmieciowej uznano za bzdurną. - Urzędnicy zdecydowali za nas, że ma to być albo 13,50, albo metry - stwierdzono.

Prowadzący zebranie wskazał, że podczas spotkań z mieszkańcami pojawiła się bardziej sensowna propozycja obliczenia opłaty śmieciowej od zużycia wody przez dane gospodarstwo domowe. Taki sposób wyliczenia ceny za wywóz śmieci obowiązuje np. w Szczecinie.

Radny Bogdan Dzakanowski zwrócił uwagę na wysokie koszty wywozu śmieci do instalacji ProNatury. Wiceprzewodniczący rady miasta Jan Szopiński stwierdził, że w propozycji prezydenta zabrakło choćby próby analizy, czy nie można obniżyć kosztów funkcjonowania systemu wywozu śmieci w naszym mieście. Wskazał, że radnym nie przedstawiono wyników ekonomicznych miejskiej spółki ProNatura. - Nie znamy żadnych analiz funkcjonowania tej spółki. Czy mamy pieniądze za energię odprowadzaną do sieci? Popiół wytwarzany w spalarni miał iść na drogi, czy są z tego jakieś zyski, czy nie. Czy miasto zleciło badanie ProNatury w kierunku zbadania opłacalności ekonomicznej funkcjonowania tej spółki? - stawiał pytania Jan Szopiński, wskazując możliwość bardziej racjonalnego wykorzystania 34 nowo zatrudnionych urzędników zajmujących się systemem wywozu śmieci w Bydgoszczy, a zwłaszcza 10 etatami strażników miejskich, którzy bardziej efektywnie powinni zapobiegać tworzeniu się dzikich wysypisk.

W trakcie spotkania Jan Kwiatoń, przewodniczący Bydgoskiego Porozumienia Rad Osiedli odczytał stanowisko BPRO, które zostanie przedstawione przed sesją rady miasta prezydentowi Bydgoszczy Rafałowi Bruskiemu.

  * * *

Stanowisko Bydgoskiego Porozumienia Rad Osiedli w sprawie konsultacji społecznych dotyczących sposobu naliczania opłat za śmieci.

Bydgoskie Porozumienie Rad Osiedli sprzeciwia się zaproponowanej przez Prezydenta Miasta Bydgoszczy formie naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz sposobowi przeprowadzania konsultacji społecznych w sprawie gospodarowania odpadami komunalnymi w naszym mieście.

Prowadzone obecnie konsultacje społeczne przypominają plebiscyt nad jedną z dwóch propozycji a nie dialog społeczny, którego celem powinno być wypracowanie wspólnego rozwiązania, które uwzględni potrzeby miasta oraz możliwości mieszkańców w zakresie prowadzonych konsultacji. Konsultacje społeczne z definicji powinny łączyć mieszkańców a ich rezultat powinien ułatwić Prezydentowi podjęcie decyzji w zakresie zasadności wprowadzenia zaproponowanej formy rozliczania. Przedstawione propozycje to w wielu przypadkach podwyżki, których uzasadnienie jest nieoczywiste i budzi w mieszkańcach przekonanie nie tylko o bezradności miasta wobec faktu, że 50 tysięcy mieszkańców nie płaci za śmieci ale co najsmutniejsze podważa zaufanie do władz miasta.

Jan Kwiatoń                                                                                                                                                                                             Przewodniczący                                                                                                                                                                                          Bydgoskiego Porozumienia Rad Osiedli