Inspektorzy NIK skontrolowali 21 schronisk dla zwierząt oraz 25 urzędów gmin i miast w całej Polsce. Towarzyszyli im inspektorzy weterynaryjni. Ogólne wnioski są pozytywne: jest lepiej niż wynikać by to mogło z niektórych doniesień medialnych. Poprawiły się warunki bytowania w schroniskach, spadła liczba zgonów zwierząt, wzrosła liczba adopcji. Wciąż jednak średnio co trzeci kot i co czwarty pies trafiający do schroniska zostaje uśpiony. Bydgoskie schronisko pozytywnie wyróżnia się na tle kraju, choć i tutaj kontrolerzy dopatrzyli się uchybień.

Uchybienia ujawniono także w bydgoskim ratuszu, który wbrew prawu nie określił wymagań, jakie powinien spełniać przedsiębiorca prowadzący działalność w zakresie ochrony przed bezdomnymi zwierzętami i prowadzenia schronisk dla bezdomnych zwierząt. Właściwa uchwała została jednak podjęta w ramach realizacji wniosków pokontrolnych.

Bydgoskie schronisko, obok m.in. łódzkiego, białostockiego i toruńskiego, było jednym z najbardziej przepełnionych w kraju. Mimo to zostało ono przedstawione w raporcie z kontroli jako przykład tzw. dobrej praktyki. Głównie z tego powodu, że opiekę weterynaryjną w Bydgoszczy zapewniali lekarze zatrudnieni w schronisku, a poza ich godzinami pracy – lekarze z całodobowej kliniki “Centrum”. Jak zauważyli kontrolerzy: “codziennie rano lekarz weterynarii robił obchód pomieszczeń, w których przebywały zwierzęta i sprawdzał informacje dotyczące stanu zdrowia poszczególnych zwierząt”.

Bardzo dobrą ocenę otrzymało bydgoskie schronisko pod względem liczby zabiegów kastracji lub sterylizacji – więcej niż w Bydgoszczy wykonywano ich tylko w Krakowie i Łodzi.

Niepokojąco wysoka – zdaniem kontrolerów – była w Bydgoszczy śmiertelność zwierząt w schronisku. W wyniku uśpienia lub innych okoliczności blisko jedna trzecia zwierząt zmarła. Większą (41,6%) śmiertelność odnotowano tylko w jednym schronisku – w Miedarach.

Kontrolerzy bardzo pozytywnie ocenili akcje edukacyjne prowadzone przez bydgoskie schronisko, m.in. akcję “Pomożemy nakarmić Burka i Kicię”, dzięki której uczniowie zebrali zapas karmy dla zwierząt na zimę. To dość wyjątkowa inicjatywa, bo tylko co piąte skontrolowane schronisko samodzielnie przeprowadzało jakiekolwiek działania edukacyjne.

Ostatecznie bydgoskie schronisko otrzymało ocenę “pozytywną”, a Urząd Miasta “pozytywną z nieprawidłowościami”, które od razu zostały usunięte. Kontrolą objęto okres od stycznia 2008 do czerwca 2010 r.