W pierwszym spotkaniu stanęli naprzeciw siebie zawodnicy Bydgoszcz Archers i Griffons Słupsk. Bydgoszczanie wygrali dwie pierwsze kwarty (7:6, 7:0), ale po przegranych do zera dwóch kolejnych kwartach ostatecznie z boiska schodzili wygrani Griffons 14:20. To zasłużony rewanż za porażkę w Bydgoszczy w ostatnim turnieju.

Drugi mecz zapowiadał zwycięstwo bydgoszczan – pamiętamy jeszcze, jak przed miesiącem na fordońskim boisku Archers pokonali Lakers 25:0. Jednak na własnym terenie olsztynianie bardzo chcieli wziąć rewanż za tę porażkę. To było najbardziej zacięte spotkanie turnieju. Pierwszą kwartę wygrali Lakers 18:13, ale drugą – zdominowali zawodnicy Archers i wygrali 14 do zera. Trzecia kwarta była bardzo wyrównana, ze wskazaniem na Lakers 8:7. Czwartą kwartę także wygrali gospodarze 14:8. Ostatecznie mecz wygrała drużyna Bydgoszcz Archers 40:42.

Ta jedna wygrana wystarczyła, żeby bydgoszczanie awansowali do turnieju finałowego PLFA8, który odbędzie się w październiku w Warszawie.

Turniej w Olsztynie zawodnicy i kibice Bydgoszcz Archers ocenili bardzo pozytywnie. – Zaskoczyła nas organizacja turnieju, poczynając od świetnie przygotowanego boiska, do oprawy z doskonałymi cheerliderkami i wszechobecnym popcornem – można było poczuć atmosferę prawdziwego futbolu amerykańskiego – opowiada Agnieszka Malińska, która towarzyszyła zawodnikom Archers.

- Spodziewaliśmy się trudnego turnieju w Olsztynie chociażby dlatego, że drużyna ze Słupska była już po pierwszym turnieju mocno zdeterminowana do tego, aby wejść do finałów. Dodatkowo doszły braki kadrowe, co mocno osłabiło nasz zespół. Jednak do Olsztyna jechaliśmy mocno zmotywowani i pewni siebie. Jechaliśmy po dwa zwycięstwa. Niestety, nie zrealizowaliśmy planu w stu procentach. Od samego początku turniej nie układał się po naszej myśli. Tym bardziej jestem zadowolony z postawy zawodników, którzy nie poddali się do ostatniego gwizdka i wywalczyli awans do finału w Warszawie. Teraz czekają nas ciężkie dwa tygodnie przygotowań do turnieju finałowego, gdzie tak jak zwykle – poprzeczka powędruje w górę, abyśmy na starcie z rywalami wyszli na boisko jeszcze silniejsi. Do Warszawy jedziemy po zwycięstwo – tam nie będzie już miejsca na plan minimum. Musimy pokazać jak bardzo zdeterminowaną drużyną jest Archers – zapowiada prezes klubu Adrian Kuźniewski.

- Organizacja turnieju stała na bardzo wysokim poziomie. Należą się za to ekipie Lakers wyrazy uznania. Poprawili oni znacznie swoją grę i potrafili zorganizować atrakcyjne, nie tylko sportowo, widowisko dla kibiców. Sądzę, że można brać z tego przykład. Turniej w Olsztynie pokazał nam dokładnie braki w naszym zespole. Wiemy, nad czym musimy pracować, co jest słabą, a co mocną stroną. Po meczach w Bydgoszczy, gdy wygraliśmy pewnie oba spotkania, te niedociągnięcia nie były tak wyraźne. Do finałów mamy dwa tygodnie i na treningach będziemy ciężko pracować, by wyeliminować nasze słabości. Potencjał zespoły jest wystarczający, by wygrać PLFA 8 i trzeba to poprzeć ciężką pracą. Wczoraj zrobiliśmy drugi ważny krok w tym kierunku i teraz mamy tytuł na wyciągnięcie ręki – mówi trener Bydgoszcz Archers, Marek Owsianny.