Poranek 1 stycznia 2013 był słoneczny. Nasz reporter przeszedł pustymi ulicami miasta. Ani jednego dźwięku i tylko gdzieś daleko sunął leniwie tramwaj po szynach, przecinając ciszę świtu.
Poranek taki cichy, dzień powoli wstaje.
Moje miasto budzi się.
Najbardziej ruchliwe ronda i ulice też puste, jak na makiecie. Pulsująca sygnalizacja świetlna sprawia wrażenie jakby ktoś zapomniał ją wyłączyć.
Postaci, którym można było powiedzieć “dzień dobry” to “Przechodzący przez rzekę” i “Wędrowiec” na Gdańskiej.
O dziewiątej miasto ciągle pogrążone we śnie. Nasz reporter nie czekał na pierwszych przechodniów. Zdał sobie sprawę, że słowa dźwięczącej mu w uszach piosenki to będzie jutro.
Patrzę na moje miasto,
kocham je.
Ty jeszcze śnij i wyśnij dla nas sen.
Więcej zdjęć z porannego spaceru pierwszego dnia 2013 r. naszego fotoreportera można zobaczyć: TUTAJ