Zarówno w kategorii młodzików mężczyzn, jak i juniorów młodszych mężczyzn bydgoscy zawodnicy jak zwykle okupowali oba najwyższe miejsca podium. Debiutujący w kategorii juniorów mężczyzn również nie pozostawił rywalom złudzeń i po raz piąty został mistrzem Polski (dwa razy był wicemistrzem). W najsilniej obsadzonej konkurencji – pary powyżej 13 lat reprezentanci BKS CENTRUM uplasowali się na drugim miejscu. Niestety, jedyna reprezentantka klubu Wiktoria Michalak tym razem wróciła bez medalu. W przyszłym roku znów stanie do walki w kategorii junior kobiet i zapewnia, że będzie dużo lepiej.
Kategoria młodzik: Szymon Krawczyk – złoto, Patryk Orkisz – srebro. Do końca nie było wiadomo, który z nich zdobędzie złoto, a różnica była niewielka!
Kategoria junior młodszy: Natan Orzechowski – złoto, Michał Maciejewski – srebro. Obaj wystartują w tym roku w finale OOM w konkurencji Poomsae. Jest to konkurencja typowo techniczna, powiązana najbliżej z tradycyjnym taekwondo jako sztuką walki, gdzie zawodnicy wykonują układy bloków, postaw, kopnięć i ciosów zgodnie z zasadami sztuki.
Kategoria junior: Krzysztof Furman – złoto. Już po raz trzeci pokonał w bezpośredniej konkurencji swojego byłego kolegę klubowego Bartosza Ćwiklińskiego (brąz), tym razem rywalizował o złoto z zawodnikiem Startu Olsztyn Patrykiem Chrapkowskim. Kategoria ta jako jedyna wchodzi w zakres rywalizacji w ramach systemu sportu młodzieżowego.
Kategoria pary obejmowała wszystkich uczestników powyżej 13 lat i była najliczniejsza. Ku radości bydgoskiej ekipy Krzysztof z Natanem uplasowali się na drugim stopniu podium. Mamy więc wicemistrzów Polski w parach. Na podkreślenie zasługuje fakt, że na podium tej kategorii znaleźli się tylko członkowie Polish Poomsae Team z Białegostoku, Bydgoszczy i Łowicza.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że wielką wagę w taekwondo olimpijskim, szczególnie w ramach rywalizacji w konkurencjach technicznych przywiązuje się do zachowania ducha walki sportowej i zdrowego współzawodnictwa popartego współpracą pomiędzy klubami zarówno w regionie jak i w całej Polsce, a nawet poza granicami kraju. Atmosfera napięć między klubami sportowymi nie jest szczególnie dobrym czynnikiem motywującym sportowców.