W kończącym się właśnie roku odnowionych zostało bardzo dużo elewacji zabytkowych kamienic. Ciągle jednak wiele sędziwych budynków straszy albo smuci swoim wyglądem.

Dlatego cieszy nas ogromnie widok każdego odremontowanego budynku i odnowionej elewacji. To zasługa właścicieli, wspólnot mieszkaniowych, a także ADM. Docenić trzeba również starania powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, który w ramach walki ze szpetotą wydał w ciągu kilku minionych lat 150 decyzji nakazujących  przeprowadzenie remontu. To wprawdzie kropla w morzu potrzeb (kamienic w Bydgoszczy jest kilka tysięcy), ale liczą się dobre chęci. Niestety, nawet nakazy administracyjne nie są w stanie zmusić niektórych właścicieli do poprawienia wyglądu swoich nieruchomości (dowodem rudera naprzeciw Opery Nova).

Proces postępujących zmian w naszym mieście obrazuje w symbolicznym skrócie ulica Zduny, przy której stoją domy z końca XIX i początków XX stulecia. Przez pięć ostatnich lat jej główną ozdobą były pięknie odremontowane kamienice z numerami 4 i 6 (na wprost wylotu Warmińskiego). Ta sytuacja stopniowo ulegała zmianie. W tym roku zakończyły się remonty elewacji budynków pod nr 5 i 12.

Aż rok trwała pieczołowita restauracja kamienicy z 1886 roku, na który zdecydowała się wspólnota mieszkaniowa Zduny 15. Teraz dopiero widoczne są wszystkie przepiękne detale architektoniczne.  

Widok tego cacuszka cieszy, ale sąsiedztwo obrazuje skalę potrzeb remontowych nie tylko na tej ulicy, ale wszędzie tam w mieście, gdzie dominuje przedwojenna zabudowa.

Ależ przyjemnie będzie przejść się ulicą Zduny, gdy odnowione zostaną wszystkie kamienice!