Kilkanaście lat temu przeżyliśmy nowy podział administracyjny kraju, w wyniku którego powstał administracyjny potworek: województwo kujawsko-pomorskie; dwustoliczne dziwo, z sejmikiem w Toruniu, z wojewodą w Bydgoszczy, z rozsypaną administracją, dysfunkcjonalne cudo.
Od kilku lat trwają przymiarki do tworzenia w Polsce metropolii i rządzący znów chcą nam zafundować małego potworka, wbrew demografii, logice i ekonomii.
A ile przy tym manipulacji i krętactw… Ale po kolei.
Najpierw Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, które miało przygotować ustawę w sprawie metropolii sporządziło tzw. Zieloną Księgę zawierającą warunki tworzenia metropolii. Ministerstwo zaprosiło Polaków do dyskusji, bo wicie, rozumicie, trzeba ze społeczeństwem.
Rada Miasta Bydgoszczy, organizacje pozarządowe wypowiedziały się szeroko na temat przyszłej metropolii bydgoskiej. Argumenty były silne po stronie społecznej ? wiodący ośrodek w Bydgoszczy, oparcie metropolii o najsilniejszy ośrodek itd. Logiczne, spójne, racjonalne. Ale…
Rząd jakby nigdy nic, stworzył nową księgę, tym razem zwaną Białą Księgą, która kompletnie ignoruje to, co zawierała Zielona Księga i mówi się w niej o ?rotacyjności przewodnictwa w metropolii?. Prawdziwe cudo! Raz tworzyć będą metropolię urzędnicy z Bydgoszczy, a innym razem z Torunia. (Proponujemy jeszcze oddać rotacyjnie zarządzanie metropolią Inowrocławiowi, Solcowi Kujawskiemu itd.)
Radni Bydgoszczy z komisji gospodarki przestrzennej wystosowali w tej sprawie list do ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego, w którym stwierdzają między innymi: ?Nie ulega wątpliwości, że taka forma społecznych konsultacji nie buduje zaufania, ani społeczeństwa obywatelskiego (?) metropolie winny powstawać oddolnie, jako wola samorządów funkcjonalnie powiązanych (?) Szanowny Panie Ministrze, Samorząd Bydgoszczy nie akceptuje i nie wyraża zgody na rotacyjne przewodnictwo w Zintegrowanych Inwestycjach Terytorialnych. Należy przyjąć jednakowe zapisy dla całej Rzeczypospolitej, zgodnie z którymi największe ośrodki miejskie będą pełniły funkcje wiodące…
Prezentujący list do Michała Boniego, przewodniczący Rady Miasta Roman Jasiakiewicz mówił o żalu odczuwanym przez samorządowców w związku z manipulacjami rządzących w sprawie ustawy metropolitalnej.
Zapytaliśmy przewodniczącego, czy samorząd Bydgoszczy dysponuje jakimiś środkami perswazji wobec rządzących i wobec ich arogancji w forsowaniu nieakceptowanej przez bydgoszczan koncepcji ?rotacyjnego przywództwa?.
- W demokracji wszyscy mamy tylko jeden sposób by wpłynąć na rządzących ? powiedział Jasiakiewicz. – To są wybory.