Ordynariusz bydgoski ks. biskup Jan Tyrawa odprawił dzisiaj w katedrze bydgoskiej Mszę św. w intencji zmarłego ks. kardynała Józefa Glempa, Prymasa Polski, w latach 1981?1992 arcybiskupa metropolitę gnieźnieńskiego. Wzięli w niej udział bydgoszczanie, liczni członkowie Towarzystwa Świętego Wojciecha, Archikonfraterni Literackiej, duchowieństwa z bydgoskich parafii, z władz wicewojewoda kujawsko-pomorski Zbigniew Ostrowski i przewodniczący Rady Miasta Roman Jasiakiewicz.

W homilii biskup Jan Tyrawa wspominając zmarłego Prymasa skupił się na czasach, w których przyszło mu kierować Kościołem i zmiennych modach i trendach, z których niektóre przeminęły, a inne tylko w nieco zmienionej postaci trwają do dzisiaj. – W ciągu tych kilku dni, dzięki mediom, a szczególnie telewizji mieliśmy powtórkę z historii – powiedział biskup Tyrawa. Bydgoski ordynariusz ocenił, że w historycznych filmach i kronikach mogliśmy raz jeszcze przypomnieć sobie o życiu i świadectwie kapłana na tle “tamtych czasów”. Gdy został prymasem Polski współcześni mówili i atakowali go, że “jego jedynym charyzmatem jest brak jakiegokolwiek charyzmatu”. Dopiero z perspektywy czasu, po latach możemy dostrzec wielki charyzmat Zmarłego, którego cechowała niezwykła dobroć do zwykłego człowieka. Teraz możemy uświadomić sobie znaczenie tej osoby, jej decyzje, umiejętność zachowania się w czasach komunizmu. – Prymas wiedział, że każde jego słowo, czyn, zachowanie będą mieć bardzo daleko idące konsekwencje – zaznaczył.

Z wyjątkowej dobroci i miłości do ludzi wynika testament, który kardynał Glemp zostawił po sobie: prawdziwa “troska o dobro człowieka”. – Dzisiaj też obserwujemy troskę o człowieka, ale troskę o człowieka silnego. Taką troskę okazują głównie ci, którzy mają władzę – stwierdził biskup Tyrawa. Natomiast prawdziwa troska oznacza troskę o najsłabszych. – To jest miara prawdziwego człowieczeństwa – podsumował. Wezwał obecnych do wierności pozostawionego przez Zmarłego testamentu.