W Bydgoszczy powstaje koalicja organizacji pozarządowych, samorządowych i “Solidarności” żądająca utrzymania dotychczasowych cen wywozu śmieci na terenie miasta i zmiany uchwalonej przez Radę Miasta uchwały, na podstawie której od 1 lipca bydgoszczanie mają płacić za wywóz śmieci 25 zł od osoby miesięcznie, w sytuacji gdy śmieci nie będą segregowane lub 12,50 zł od osoby w przypadku ich segregacji.
- Podwyżka, którą zaplanował Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy, spowoduje od 1 lipca br., że wielu z nas zapłaci w sposób nieuzasadniony do ponad 300% więcej, co czyni rocznie do 900 zł więcej w porównaniu z obecnymi cenami – tłumaczy Mariusz Krupa, prezes Stowarzyszenia My Bydgoszczanie. – Protestujemy przeciwko nieuzasadnionemu wzrostowi kosztów utrzymania – dodaje.
Przedstawiciele Stowarzyszenia My Bydgoszczanie na dzisiejszej konferencji prasowej twierdzili, że rewolucja śmieciowa wywołana w gospodarce odpadami komunalnymi, którą wprowadziła ustawa z dnia 1 lipca 2011 r. o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wcale nie musi wywoływać aż tak negatywnych skutków, jakie zaproponował prezydent Rafał Bruski, a Rada Miasta przyjęła w uchwale. Jako pozytywny przykład podali Gdynię, gdzie przyjęto zupełnie inny model naliczania opłat, nie obciążający tak drastycznie rodzin wielodzietnych jak w Bydgoszczy.
- Jeżeli uchwała nie zostanie zmieniona i ceny obniżone sami przygotujemy obywatelski projekt uchwały w tej sprawie i będziemy zbierać pod nim podpisy poparcia – oświadczył Bogdan Dzakanowski z Bydgoskiej Ligi Rodzin.
Dzisiaj przedstawiciele stowarzyszenia udali się do Ratusza, gdzie złożyli apel do prezydenta Rafała Bruskiego z żądaniem wycofania się z podwyżek. “Nie ma żadnych racjonalnych powodów, by na podstawie ukrywanego przed mieszkańcami, utajnionego raportu, Bydgoszczanie płacili więcej za wywóz śmieci niż do tej pory. Związane z wejściem w życie tzw. ustawy śmieciowej zmiany organizacyjne nie mogą wpływać na poziom cen. Działania prezydentów innych dużych polskich miast np. Gdyni pokazują, że nie musi być tak drogo jak chce dla Bydgoszczan Prezydent Rafał Bruski” – piszą autorzy apelu.
Pod apelem podpisało 11 stowarzyszeń, między innymi: My Bydgoszczanie, Bydgoskie Forum Ekologiczne, Miasto dla Pokoleń, Bydgoskiej Ligi Rodzin, Represjonowanych w Stanie Wojennym, przewodniczący 17 rad osiedli oraz Zarząd Regionu Bydgoskiego NSZZ “Solidarność”.
————————————
Natomiast nasza redakcja sprawdziła, jakie stawki będą obowiązywać w Gdyni, gdzie przyjęto inny model obliczania opłaty śmieciowej. O jej wysokości nie decyduje liczba osób stanowiących gospodarstwo domowe tylko powierzchnia zajmowanego mieszkania.
Jeżeli odpady będą zbierane w sposób selektywny, stawki opłaty wyniosą:
- 19 zł od gospodarstwa domowego zajmującego lokal mieszkalny o powierzchni nieprzekraczającej 40 m2;
- 32 zł od gospodarstwa domowego zajmującego lokal mieszkalny o powierzchni przekraczającej 40 m2, jednak nie większej niż 80 m2;
- 39 zł od gospodarstwa domowego zajmującego lokal mieszkalny o powierzchni przekraczającej 80 m2.
Osoby, które nie zdecydują się na segregowanie odpadów, muszą się liczyć w Gdyni z wyższą opłatą, która wyniesie dla nich:
- 28 zł od gospodarstwa domowego zajmującego lokal mieszkalny o powierzchni nie przekraczającej 40 m2;
- 48 zł od gospodarstwa domowego zajmującego lokal mieszkalny o powierzchni przekraczającej 40 m2, jednak nie większej niż 80 m2;
- 58 zł od gospodarstwa domowego zajmującego lokal mieszkalny o powierzchni przekraczającej 80 m2.