Można tylko przyklasnąć pomysłowi corocznych obchodów Imienin u Leona. W tym roku wydarzenie przypadło w Roku Wyczółkowskiego. Plenerowa impreza w urokliwym miejscu Bydgoszczy była czasem relaksu i niedzielnego wytchnienia dla wielu spacerowiczów. Dała wiele satysfakcji (co uchwycił nasz fotoreporter) organizatorom, Miejskiemu Centrum Kultury i Muzeum Okręgowego, zespołom, przebranym w stylu retro uczestnikom, jak i każdemu, kto spacerował ścieżkami Wyspy Młyńskiej. Można było zatęsknić do dawnych wspaniałych czasów.

A imprezowali starsi i młodsi, wszyscy w strojach retro. Przedszkolacy z niepublicznego przedszkola ?Tęcza? zatańczyli poloneza, a seniorzy z domu dziennego pobytu ?Senior? “popłynęli” w rytmie walca. Klimaty z czasów Mistrza Leona wytworzyły melodie przedwojennej Polski zagrane przez kapelę ?Stara Pianola?. Znużeni mogli orzeźwić się kompotem z rabarbaru.

Nie zabrakło malarskich warsztatów plenerowych. Można było podziwiać młodych twórców, przenoszących piórkiem lub pędzlem, uroki Wyspy Młyńskiej i Wenecji Bydgoskiej na papier i płótna.

Można było wziąć udział w konkursie na najlepsze przebranie z epoki. Reprezentanci z Automobilklubu Bydgoskiego pojawili się w swoich wspaniałych przedwojennych maszynach. Kto chciał na własnej skórze sprawdzić czar minionych lat mógł wystylizować fryzurę na Gretę Garbo lub Rudolfa Valentino, a potem zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie stylizowane na lata dwudzieste.

O tym, że Leon Wyczółkowski urządził wyjątkową imprezę i wspaniale wszystkich ugościł można przekonać się: TUTAJ