BYLOT tak reklamuje swoją działalność na swojej stronie internetowej: – Zadaniem organizacji jest szeroko rozumiany rozwój turystyki w mieście i jego sąsiedztwie poprzez aktywizację i skonsolidowanie jednostek działających bezpośrednio w branży turystycznej, jak i z nią współpracujących. Dążyć ona będzie to zaangażowania w kreowanie turystyki szerokiej i zróżnicowanej publiczności, obejmującej osoby prywatne, przedsiębiorstwa, stowarzyszenia i fundacje (?). Obecnie oferta organizacji BYLOT obejmuje usługi takie jak udzielanie informacji turystycznej, sprzedaż wydawnictw turystyczno?krajoznawczych oraz pamiątek i gadżetów promocyjnych.

Podczas spotkania z dziennikarzami na francuskim śniadaniu Paweł Kranc z BYLOT-u informował, że organizacja prowadzi rozmowy z komisją promocji miasta na temat promocji usług turystycznych.

Miasto i najbliższe jego okolice dysponują 27 hotelami, które mogą jednorazowo gościć 2.700 osób. Jest to już duży potencjał. Pożytkowany dziś w 40%.
- Mamy wielu gości z NATO ? mówi wiceprezes CityHotel Stefan Konitz. – Potrzeba więcej imprez ogólnopolskich.

Pytamy o współpracę z innym środowiskami politycznymi w ramach promocji miasta i jego turystycznego potencjału.
- Liczymy w przyszłości na spotkania z posłami ? mówi Paweł Kranc. – Oni nie mogą zapominać, że są stąd.

Zapytaliśmy jaki wpływ na usługi hotelarskie i turystyczne ma polska prezydencja?
- Żadnego ? wyjaśnia wiceprezes CityHotel Marek Zawadzki. – Nie wykonujemy żadnych usług w tym zakresie.
A goście biorący udział w spotkaniu grupy RELEX, która gościła w Bydgoszczy?
Nie, nie korzystali z usług hotelarskich ? dopowiada Marek Zawadzki.

BYLOT zamierza rozwinąć działalność promocyjną miasta w ciągu najbliższych 3-5 lat. Będzie również w przyszłości aspirował do pozyskania środków z urzędu marszałkowskiego.