Kilka miesięcy temu nie było wiadomo, jaki to urodziwy obiekt architektoniczny. Kiedy widzimy kobietę z przetłuszczoną szopą włosów na głowie, plamami na twarzy i brakami w uzębieniu, też nie przychodzi nam do głowy, że to fajna babka, tylko zaniedbana. A gdy zjawi się po wizycie u kosmetyczki, fryzjera, dentysty i krawcowej, możemy dać głowę, że jej wcześniej nigdy nie spotkaliśmy, bo takiej laski się nie zapomina.
Przed remontem elewacji budynek przy Królowej Jadwigi też wyglądał, mówiąc oględnie, bardzo nieciekawie. Teraz przyciąga wzrok.
Kamieniczka została zbudowana w latach 80. XIX stulecia, a w roku 1890 została rozbudowana. Wygląda na to, że projektant miał fantazję. Wyposażył elewację frontową niewielkiego budynku w przeróżne ozdoby architektoniczne, takie jak gzymsy czy naczółki, a nawet fragment attyki, którą tworzy balustrada tralkowa.
Ciekawe, czy panie po wyjściu z zakładu fryzjerskiego przy Królowej Jadwigi 8 też w ogóle nie przypominają tych, które tutaj weszły.