Strona główna Centralnego Biura Antykorupcyjnego, pierwsza wiadomość w aktualnościach: ?Wychowawca i podopieczny bydgoskiego aresztu odpowiedzą za przyjmowanie korzyści majątkowych. Jak ustalili funkcjonariusze CBA, w areszcie kwitł korupcyjny proceder. Strażnik SW dodatkowo odpowie za przekroczenie uprawnień. Osadzony przyjął nie mniej niż 100 tys. zł.?

Zdaniem śledczych, sprawa ma charakter rozwojowy. Jak poinformowała Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, śledztwo w sprawie afery korupcyjnej w bydgoskim areszcie śledczym zostało przedłużone do listopada.

Na korupcyjne działania natrafili funkcjonariusze CBA, badając różne sprawki Wojciecha S. Nawet przebywając jakiś czas temu w bydgoskim areszcie udowodnił , że za kratami też można nieźle zarabiać. Za pokaźne sumy obiecywał innym osadzonym załatwienie przepustek czy przerwy w odbywaniu kary. Według ustaleń prokuratury, były to obietnice bez pokrycia. Natomiast, jak twierdzi Wojciech S., udało mu się załatwić dodatkowe widzenia.

Grzegorz K. był wówczas wychowawcą w oddziale zewnętrznym. W ramach zajęć kulturalno-oświatowych ze skazanymi miał umożliwić jednemu z osadzonych, bez wiedzy dyrektora aresztu, kontakty i widzenia z członkami rodziny i osobami trzecimi. Wojciech S. zeznał, że przekazał mu 5 tys. zł. Grzegorz K. nie przyznaje się do winy.

Wojciech S. został aresztowany na 3 miesiące. Wobec Grzegorza K. zastosowano poręczenie majątkowe (10 tys. zł). Nie wolno mu opuszczać kraju.