Trzy lata temu zjawili się u ówczesnego prezydenta Bydgoszczy przedstawiciele CBA z Warszawy, by wysondować, czy uzyskają ze strony władz miasta pomoc przy organizowaniu tutaj delegatury. – Byli zdziwieni moim pozytywnym nastawieniem, bo, jak twierdzili, samorządowcy na ogół obawiają się tej instytucji – zwierza się Konstanty Dombrowicz.
Były prezydent Bydgoszczy nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, dlaczego, skoro nie było z jego strony żadnych przeszkód, a wręcz przeciwnie, ciągle nie ma delegatury CBA w naszym mieście. – Zobowiązałem się do przekazania CBA ładnego budynku po Policyjnej Izbie Dziecka przy ul. Chodkiewicza 8, trzeba było tylko załatwić formalności w Urzędzie Wojewódzkim. Nie mam pojęcia, dlaczego to się tak wlecze ? stwierdził Konstanty Dombrowicz.
W maju zeszłego roku Jan Rulewski zapowiedział, że otwarcie delegatury nastąpi w styczniu 2012. – Dotychczas było ich osiem w miastach, gdzie były prokuratury, bądź sądy apelacyjne. Bydgoszcz będzie więc wyłomem ? powiedział wówczas senator PO.
Mamy sierpień, a żadnego otwarcia nie było. Chcieliśmy już opublikować tekst zatytułowany ?Obiecanki cacanki, a łapownikowi radość?, ale najpierw zasięgnęliśmy wiedzy u źródła.
- Uprzejmie informuję, że CBA uzyskało prawo trwałego zarządu do nieruchomości Skarbu Państwa położonej w Bydgoszczy przy ul. Chodkiewicza 8. Obecnie trwają prace nad dostosowaniem budynku do potrzeb Centralnego Biura Antykorupcyjnego ? poinformował nas dzisiaj Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.