Ministerstwo Infrastruktury w uzasadnieniu zmiany ustawy tak ocenia skutki wprowadzenia podwyżki opłat:
– Projekt przedmiotowej ustawy nie będzie miał bezpośredniego wpływu na budżet państwa. Rozwiązania proponowane w projekcie ustawy będą miały pozytywne skutki zarówno dla Krajowego Funduszu Drogowego jak i Funduszu Kolejowego. Ogółem planowany wzrost dochodów z tytułu wzrostu opłaty paliwowej wyniósłby ok. 1 577 mln zł rocznie, przy podwyższeniu ceny 1 litra oleju napędowego o ok. 19 gr. brutto, z czego wpływy dla Krajowego Funduszu Drogowego wzrosłyby o ok. 1 222 mln zł rocznie, zaś wpływy Funduszu Kolejowego o ok. 354 mln zł rocznie.

Ministerstwo Infrastruktury nie niepokoi się tą podwyżką i stwierdza w przesłanym do konsultacji społecznych projekcie: – Podwyższenie stawki opłaty paliwowej dla oleju napędowego, w przypadku wzrostu ceny tego oleju, będzie miało bezpośredni wpływ na przedsiębiorczość, zwłaszcza branży transportowej oraz pozostałych branż. Jednak biorąc pod uwagę wielkość ewentualnej podwyżki nie przewiduje się znaczącego negatywnego wpływu projektowanej ustawy na konkurencyjność gospodarki i przedsiębiorczość.

Konsultacje społeczne trwały zaledwie 6 dni i zakończyły się 17 października. Zmiana ustawy zostanie zapewne uchwalona na pierwszym nadającym się do tego celu posiedzeniu sejmu. Prezydent, jak należy się również spodziewać, podpisze ustawę natychmiast po jej uchwaleniu. Vacatio legis trwać będzie najprawdopodobniej miesiąc, albo w ogóle ustawodawca zrezygnuje z tej formuły wdrażania prawa w Polsce.

W załączonej do projektu liście instytucji z którymi Ministerstwo Infrastruktury prowadzi konsultacje w sprawie ustawy widnieje Polska Izba Paliw Płynnych. Prezes PIPP, Halina Pupacz, zaprzecza jednak jakoby konsultacje się odbyły. – Nie otrzymaliśmy żadnego projektu ustawy – mówi prezes Pupacz. – Konsultacje zresztą są często farsą. Rząd daje nam na zajęcie stanowiska 2-3 dni.
Dopytujemy skrupulatnie prezes Halinę Pupacz, czy rzeczywiście Ministerstwo Infrastruktury nie przesłało Izbie projektu ustawy mimo, że wśród adresatów wymienia właśnie PIPP. – Nie, nie otrzymaliśmy tego projektu, więc nie mamy czego konsultować – odpowiada kategorycznie pani prezes.

Krytycznie o trybie uchwalenia ustawy wypowiada się poseł PiS Tomasz Latos: – Rząd starał się ukryć przed ludźmi olbrzymie podwyżki paliw. Zaczynam wierzyć w przepowiednie wygłaszane przez wielu ludzi, że paliwa za dwa lata będą kosztowały siedem złotych.

Próbowaliśmy pozyskać opinię w sprawie procedowania omawianej ustawy posła Pawła Olszewskiego. Przesłaliśmy posłowi tekst projektu. Nie udało się nam porozmawiać z posłem Olszewskim.

Moim zdaniem

Rząd Platformy Obywatelskiej po raz nie wiadomo już który przechytrzył Polaków. Ukrywano przed nami podwyżkę w trakcie kampanii wyborczej. Projekt ustawy nosi datę 7 października, więc był gotowy w przedwyborczy piątek. Trafił zatem do sfery publicznej dopiero w poniedziałek powyborczy. Nie mógł więc stanowić przedmiotu wyborczej debaty i wpływać na decyzje wyborcze Polaków. A szkoda…