Iwona Kozłowska zapowiedziała, że w sejmie zajmować się będzie przede wszystkim pomocą społeczną i problemami rodziny. Biuro, zdaniem posłanki, może być doskonałym miejscem wymiany informacji z wyborcami.
Dorota Jakuta mówiła o tym, że od dłuższego czasu brakowało jej stałego miejsca wymiany informacji z mieszkańcami Bydgoszczy i ma nadzieję, że ten brak zostanie teraz zniwelowany poprzez jej obecność i aktywność w biurze.
W podobnym duchu wypowiadał się również wicemarszałek Edward Hartwich.
- Chcemy stworzyć tu wzór uprawiania komunikacji ? zapewniał Hartwich. – To ma być prawdziwa, nowoczesna agora.
Krzysztof Brejza uznał, że powstałe przy biurze poseł Iwony Kozłowskiej centrum parlamentarno?samorządowe musi zostać wykorzystane do popularyzacji problemów nie tylko Bydgoszczy, ale także regionu.
Jan Rulewski natomiast podkreślał interwencyjną i społeczną rolę biura. Powinno ono być zarzewiem dyskusji o najtrudniejszych reformach społecznych rządu Donalda Tuska. Za taką wyjątkowo trudną i wymagającą szerokiej dyskusji uznał reformę emerytalną, a zwłaszcza podniesienie i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
W biurze dyżury pełnić będą także doradcy podatkowi, księgowi, prawni.
Terminarz dyżurów znany będzie od najbliższego wtorku.