W kilku dużych miastach Polski odnotowano prawdziwą panikę wśród pacjentów, którzy wykupują leki na zapas ? Warszawa, Szczecin, Poznań. W Bydgoszczy nie odnotowaliśmy dramatycznego wzrostu zakupu leków. Sprawdziliśmy natomiast, czy aptekarze podpisują już umowy z NFZ, których zasadność kwestionuje Pomorsko-Kujawska Okręgowa Izba Aptekarska. Przypomnijmy, że aptekarze nie zgadzają się przede wszystkim z tym, że obciążani mają być kosztami wydania leków na recepty ?nieczytelne? – o tym, czy recepta jest, czy nie jest czytelna, mają decydować urzędnicy z NFZ. Aptekarze nie chcą się zdawać na przysłowiową łaskę czy niełaskę urzędników.
Barbara Nawrocka, rzecznik prasowy bydgoskiego NFZ uspokaja: – Aptekarze przesyłają wnioski o podpisanie umów. Do wczoraj, 28 grudnia, mieliśmy takich wniosków 210. Kilkunastu aptekarzy już podpisało umowy. Liczymy na to, że następni będą je podpisywali do 15 stycznia, bo wówczas minie termin podpisywania owych umów.
Dziś, 29 grudnia, do godziny 12.00, Ministerstwo Zdrowia deklaruje przedstawienie korekty listy leków refundowanych. To może uspokoi zdezorientowanych i wystraszonych pacjentów.
O liście leków refundowanych po dzisiejszej korekcie napiszemy w jutrzejszej edycji bydgoszczy24.