Mimo że dyrektor Marzena Matowska dwoi się i troi, nie podoła wszystkiemu, mając do dyspozycji tak niewielką liczbę pracowników. Właśnie z tego powodu na profilu Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy znalazło się ogłoszenie o naborze. Adres do przesyłania zgłoszeń: szymon.idczak@mck-bydgoszcz.pl.

Kogo ?pożąda? ekipa pracująca w budynku przy ul. Marcinkowskiego? ?Poszukujemy młodych, otwartych, pełnych energii ludzi do pomocy przy wydarzeniach MCK? ? czytamy w opublikowanym ogłoszeniu. Prawdę mówiąc, znamy mnóstwo młodych ludzi, którzy aż się palą do pracy, pod warunkiem, że coś przy tej okazji zarobią. Jednak do nich to ogłoszenie nie jest adresowane. MCK szuka wolontariuszy!

Wiemy dokładnie, do jakich zadań są oni potrzebni dyrektor Matowskiej, gdyż zostały enumeratywnie wymienione w ogłoszeniu.

?Zadania:
- biletowanie wydarzeń
- pomoc przy festiwalach organizowanych przez MCK.?

Jak wynika ze sprawozdania za miniony rok, MCK zorganizował lub współorganizował 1812 imprez, w tym wiele festiwali i koncertów, które powinny być biletowane. Ale kto ma to robić, skoro w MCK-u pracuje tylko 85 osób, a pracowników obsługi jest zaledwie 33?

Biletowanie ewidentnie w tej sytuacji szwankuje. Placówka zrealizowała 92% zaplanowanych wpływów ze świadczenia usług. Kiedy biletowaniem zajmą się młodzi i pełni werwy wolontariusze, wpływów będzie na pewno dużo ponad plan (przychodzą na myśl liczby 150, a nawet 200%).

Nie będzie wynagrodzeń pieniężnych, ale młodzi ludzie zdobędą rzecz absolutnie bezcenną na rynku pracy: obiecane w ogłoszeniu ?referencje wystawione przez MCK?. To oczywiste, że pracodawcy czekają na młodych ludzi, posiadających referencje, które informują o umiejętności wyjątkowo sprawnego biletowania.