Wczoraj, 17 grudnia, około 18:00 dyżurny bydgoskiej policji otrzymał zgłoszenie o pijanym kierowcy. Skierowany patrol ruchu drogowego na ulicy Wyszyńskiego zatrzymał do kontroli skodę favorit. Jak się okazało kierujący mężczyzna miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. 44-latek próbował przekupić funkcjonariuszy, aby puścili go i zapomnieli o sprawie. W zamian obiecał, że będą mieli duże rabaty w sklepie spożywczym, który prowadzi jego żona. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Kiedy wytrzeźwieje usłyszy zarzuty kierowania pod wpływem alkoholu oraz obietnicy wręczenia korzyści majątkowej. Podejrzanemu grozi teraz kara nawet do 8 lat więzienia