Zgodnie z zapowiedzią, wracamy do sprawy oznakowania ul. Św. Trójcy. Kilka tygodni temu ekipa z ZDMiKP namalowała podwójną linię na środku sporego odcinka jezdni. W ślad za ?malarzami? pojawiło się bardzo wielu mundurowych. Tylu municypalnych i policjantów nie widziano wcześniej na ulicy Św. Trójcy. Funkcjonariusze pouczali kierowców, żeby nie zostawiali samochodów przy krawężniku, bo przejeżdżający pojazd, żeby wyminąć stojące auta, będzie musiał przekroczyć podwójną linię na jezdni. Słowem, parkując przy krawężniku, zmuszają innych kierowców do łamania prawa.
Takie postępowanie kwalifikuje się do ukarania mandatem, ale na razie mundurowi ograniczają się do pouczania. Mieszkańcy są przekonani, że to etap przejściowy i wkrótce posypią się mandaty. Będzie ich niemało, gdyż kierowcy przyzwyczaili się, że nikomu nie przeszkadzają ich wozy stojące z boku jezdni. Miejsca jest dość, żeby przejechać. To znaczy było dość przed namalowaniem podwójnej ciągłej.
?Wykonana po remoncie ulicy linia osiowa P-4 (podwójna ciągła) uzupełniła wyłącznie obowiązujące do tej pory przepisy ruchu drogowego w tym fragmencie ulicy Św. Trójcy. Szerokość ulicy Św. Trójcy na wskazanym przez Państwa odcinku nie umożliwia obustronnego postoju lub parkowania pojazdów z jednoczesnym zachowaniem odpowiedniej szerokości ulicy dla ruchu dwukierunkowego jak i minimalnej szerokości chodnika określonej na 1,5 metra? ? wyjaśnił najemcom lokali w budynkach przy ul. Św. Trójcy, którzy interweniowali w Zarządzie Dróg, Wojciech Nalazek, naczelnik Wydziału Inżynierii Ruchu.
Ze zdziwieniem dowiedzieli się z pisma naczelnika, że na tym odcinku ?nigdy dotąd nie było dopuszczone parkowanie pojazdów, ponieważ zabraniały tego przepisy ogólne mówiące o zakazie postoju i parkowana pojazdów w obrębie skrzyżowania ulic Św. Trójcy i ul. Chwytowo?. Faktem jest, że po drugiej stronie ulicy (tej, przy której stoi kościół), nie wolno było stać pojazdom, o czym informował znak ?zakaz zatrzymywania?. Natomiast po stronie naprzeciw kościoła zawsze stawały jakieś samochody, bo nie było żadnych znaków zakazujących postoju. Ale to miejsce znajduje się poza strefą płatnego parkowania, więc, zdaniem mieszkańców, należało namalować linię na środku jezdni, żeby parkowanie w tym miejscu stało się nielegalne.
Obecnie trwa zbiórka podpisów pod petycją o usunięcie podwójnej ciągłej z jezdni.