Gdybyśmy zapytali bydgoszczan trzydzieści lat temu, co znajduje się przy głównej ulicy naszego miasta na trasie od kościoła Klarysek do placu Wolności odpowiedzieliby bez wahania: księgarnia ?Współczesna?, klub MPiK-u, kino ?Pomorzanin?, Dom Towarowy, restauracja ?Orbisu?, kawiarnia ?Cristal? i Delikatesy. To były najczęściej odwiedzane miejsca na tym odcinku ówczesnej ulicy 1 Maja. Dziś pozostały po nich tylko wspomnienia. Nadal istnieje jedynie restauracja hotelu ?Pod Orłem?, ale nie cieszy się taką renomą, jak przed laty.
Stopniowo znikają też charakterystyczne ?marki? z odcinka Gdańskiej między pl. Wolności a ul. Śniadeckich. W końcu stycznia umowę najmu wypowiedziała spółce ADM spółdzielnia ?Kosmyk?, zajmująca lokal w kamienicy przy Gdańskiej 31. Znika z tego miejsca, po 114 latach działalności, najstarszy salon fryzjerski w mieście. Do końca marca potrwa proces likwidacji spółdzielni.
Co będzie po ?Kosmyku? na Gdańskiej, jeszcze nie wiadomo. Natomiast znalazły nowych najemców parterowe pomieszczenia budynku, w których przez ćwierć wieku istniał ?Zieleniak? Henryka Pulchnego. Znany bydgoski przedsiębiorca skarżył się na zbyt wysoki czynsz. Prosił o obniżenie stawki z 9 tys. zł miesięcznie na 6 tys., ale ADM nie wyraził zgody.
Lokal po warzywniaku ADM podzielił na dwa mniejsze, żeby łatwiej znaleźć najemcę. Poza tym kamienica przy Gdańskiej 37, która w całości należy do miasta, została gruntownie odnowiona. Wyremontowano również pomieszczenia pod wynajem, gdyż lokal zajmowany wcześniej przez ?Zieleniak? był bardzo zniszczony, a najemca nie przeprowadzał w nim remontów.
Jak ustaliła Magdalena Marszałek, rzecznik ADM, koszt prac remontowych i modernizacyjnych wyniósł 460 tys. zł, a wykonała je bydgoska firma Kazimierza Kwintala.
Nie było kłopotu ze znalezieniem nowych najemców. Parter budynku z końca XIX stulecia przy Gdańskiej 37 zajmują obecnie optyk i sklep mięsny.