Pod koniec ubiegłego roku informowaliśmy, że wniosek Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy o 130 mln zł dofinansowania z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na modernizację kanalizacji deszczowej znalazł się na liście podstawowej projektów możliwych do dofinansowania. Dzisiaj podczas konferencji prasowej prezydent Rafał Bruski i prezes MWiK-u Stanisław Drzewiecki poinformowali, że miejskiej spółce dotacja została przyznana.
Na modernizację kanalizacji deszczowej MWiK dostanie blisko 130 mln zł. Miasto z budżetu bezpośrednio nie wyłoży na inwestycję ani złotówki. Pozostałe 76 mln zł wartego 216 mln zł programu MWiK będzie musiał sam wypracować.
Wiązać to się będzie m.in. z uchwalonymi przez Radę Miasta taryfami opłaty za odbiór ścieków z wód opadowych lub roztopowych. Nowa opłata w pierwszych trzech latach jej obowiązywania nie obciąży jednak gospodarstw domowych. Opłatę za mieszkańców w tym okresie płacić będzie miasto.
- Nie pytajmy, ile mieszkańcy będą płacić, bo tak naprawdę nie będą płacić. Jeżeli już, to będą to kwoty nieznaczące, a korzyści dla mieszkańców widoczne i te do wyobrażenia są warte tego. Beneficjentami tego projektu będą mieszkańcy przede wszystkim – stwierdził prezes Drzewiecki. Prezydent Bruski dodał, że miasto będzie udzielać porad i zachęcać do tego, żeby właściciele domów jednorodzinnych zatrzymywali deszczówkę u siebie i wtedy nie będą płacić żadnych opłat.
Na dzisiejszej konferencji prasowej zostały przedstawione szczegóły inwestycji. W ramach zadania zostaną wybudowane nowe kanały deszczowe. Gruntowna renowacja, przebudowa i oczyszczenie zostaną przeprowadzone na ponad 90 km istniejących kanałów. Inwestycja obejmuje także m. in. budowę zbiorników retencyjnych, oczyszczalni ścieków deszczowych i budowę urządzeń umożliwiających oczyszczenie i zagospodarowanie wody deszczowej na terenach zielonych.
Inwentaryzacja przeprowadzona przez MWiK pokazała, że miejscami istniejąca sieć kanalizacji deszczowej w 60-70 proc. jest niedrożna. Powoduje to zalewania i podtapiania budynków i nieruchomości, uszkodzenia i zniszczenia dróg czy torowisk tramwajowych, a także utrudnienia komunikacyjne. Jest tego jeszcze jedna przyczyna. – Był taki nawyk, mania, by betonować, asfaltować wszystko co się da, zamiast pozwolić wodzie wsiąknąć tam, gdzie tylko to jest możliwe – zauważył prezes Drzewiecki.
Śródmieście, starówka, Osowa Góra i Fordon – tam zakres inwestycji i renowacji będzie największy. 24 zlewnie, które aktualnie nie wytrzymują naporu wód opadowych (“Co ulewa, to nas zalewa” – S. Drzewiecki), gdy miasto dotknięte jest wzmożonym opadem deszczu, poddane zostaną gruntownym działaniom modernizacyjnym i inwestycyjnym ukierunkowanym na retencję. Będzie to miało na przykład taki skutek, że Dolina Pięciu Stawów, mająca duży deficyt wody, latem niemal wysychająca, uzupełniana będzie wodą deszczową płynącą z jednej ze zlewni.
Całość programu inwestycyjnego podzielona będzie na dwa kontrakty, na budowę nowych kanałów i zbiorników retencyjnych i na renowację. Kontrakty podzielone będą na kilkanaście zadań. Umożliwi to ubieganie się o wykonawstwo w rozpisanych przetargach mniejszym firmom.
Prezes Stanisław Drzewiecki przewiduje, że w ciągu najbliższych dwóch miesięcy gotowa będzie umowa na dofinansowanie. – Już teraz pracujemy nad dokumentami przetargowymi. W maju MWiK powinien być gotowy do przetargów – stwierdził prezes miejskiej spółki, dodając, że jeszcze w tym roku, w listopadzie powinny ruszyć pierwsze roboty renowacyjne, a roboty budowlane – w 2018 roku.