- Dzisiaj na pewno będziemy mieć ponad 10 tys. podpisów poparcia pod wnioskiem o referendum – informuje Piotr Najzer z Kongresu Nowej Prawicy, która wystąpiła do prezydenta Rafała Bruskiego z wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Bydgoszczy. – Wszystko pokazuje, że 30 tysięcy podpisów będziemy mieć zebrane w terminie. W akcję zaangażowali się bydgoszczanie najróżniejszych profesji: prywatni przedsiębiorcy, taksówkarze, kierowcy MZK, restauracje i kawiarnie śródmiejskie, targowiska, studenci, ale też i osoby starsze. Czujemy duże poparcie w tej sprawie, dlatego jestem optymistą. Pokażemy, że można lokalnie coś zrobić, że ludzie poczują, że ich zdanie jest ważne – dodaje.
Referendyści mają już nawet całodobowy punkt zbiórki podpisów na parkingu przy ul. Grzymały-Siedleckiego. Najczęściej można ich spotkać w centrum przy ul. Mostowej, na targowisku na Kapuściskach i na rogu ul. Kruszwickiej i Focha. Natomiast wolontariuszy, ubranych w charakterystyczne, przypominające ubiór samych strażników, koszulki z napisem: “likwidacja straży miejskiej”, można zobaczyć już na terenie całego miasta.
Akcja, jak do tej pory, nie spotkała się z poparciem żadnej partii politycznej. O konieczności reformy Straży Miejskiej powiedział natomiast radny Stefan Pastuszewski (PiS) i młodzi działacze Solidarnej Polski. Piotr Najzer poinformował, że zbierający podpisy spotykają się z indywidualnymi głosami sympatii członków Platformy Obywatelskiej.
Żeby referendum doszło do skutku inicjatorzy jego przeprowadzenia muszą zebrać blisko 29 tys. podpisów poparcia. O swojej akcji informują na stronie www.referendum.bydgoszcz.pl, a także na profilu na Facebooku: ?Odholujmy bydgoską Straż Miejską!?