Wczoraj, 1 lutego, prezydent Rafał Bruski podczas konferencji prasowej poinformował, że powrót drużyny piłkarskiej Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza na ulicę Gdańską oznacza powrót kiboli na stadion i aktów wandalizmu. Tego samego dnia zebrał się Zarząd CWZS Zawisza, by wypracować stanowisko sportowego związku w sprawie powrotu Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza na obiekty zarządzane przez CWZS. O jego treści poinformowali dzisiaj na konferencji prasowej prezes związku, Waldemar Keister i jego zastępcy: Dariusz Bednarek oraz Błażej Baumgart.
“W obecnej sytuacji nie ma możliwości współpracy ze Stowarzyszeniem Piłkarskim Zawisza. Związek pozostaje w sporze prawnym z SP, co pozostaje dla związku najważniejszym argumentem” – stwierdzili szefowie CWZS. – Nie chcemy, aby konflikty wróciły na nasze obiekty. Po to został powołany MUKS, żeby odtworzyć całą piramidę szkolenia, w to zaangażowane są szkoły i klasy mistrzostwa sportowego – wyjaśniał Dariusz Bednarek.
Prezes Waldemar Keister stwierdził, że SP Zawisza nie dąży do porozumienia. Jest niewiarygodne, bowiem nie odcięło się od przejawów agresji i współpracy ze stroną internetową Zawiszafans. Zdaniem szefów CWZS świadczą o tym publikacje zamieszczane na stronie internetowej prowadzonej przez kibiców, w tym apele do udzielenia wsparcia finansowego SP Zawisza.
Szefowie CWZS uzasadnili również odmowę wpuszczenia piłkarzy SP Zawisza na obiekty sportowe przy ul. Gdańskiej i Sielskiej względami organizacyjnymi: liczbą trenujących drużyn i szkolących się w różnych dyscyplinach grup dzieci i młodzieży oraz zawodników.
Za dwa tygodnie Zarząd MUKS CWZS wystąpi do Zarządu CWZS z pismem w sprawie dodania do nazwy uczniowskiego klubu słowa “Zawisza”. Prezes Keister poinformował, że zdaniem prawników CWZS nie ma ku temu przeszkód. Choć takie rozstrzygnięcie będzie mogło zostać zaskarżone przez SP Zawisza do sądu i spowodować jeszcze większe zaognienie sporu, to należy spodziewać się pozytywnej decyzji Zarządu CWZS.
Działacze CWZS podczas konferencji również podnieśli zarzuty wobec osób, wywodzących się z grup kibicowskich, którzy kierują w stosunku do nich liczne groźby karalne. – Czujemy się zagrożeni przez kiboli ? mówił Bednarek, pokazując zdjęcia ze szkalującymi go napisami, umieszczanymi w miejscach publicznych, blisko jego miejsca zamieszkania.
Wypracowane przez zarząd stanowisko, szefowie CWZS Zawisza przedstawią jutro radnym, wchodzącym w skład zespołu, który miał wypracować sposób powrotu drużyny SP Zawisza na sportowe obiekty do Bydgoszczy.