- Rany po rozłamie z Prawem i Sprawiedliwością już nie krwawią, może się jeszcze nie zabliźniły, ale za parę miesięcy, myślę, że będzie można merytorycznie rozmawiać – powiedział na spotkaniu z dziennikarzami europoseł Tadeusz Cymański. Określił PiS jako partię niedemokratyczną w zakresie kierowania organizacją. Uznał przy tym, że Solidarna Polska będzie przez swój program atrakcyjna dla PiS-u.
Na otwartym spotkaniu z mieszkańcami Bydgoszczy Tadeusz Cymański przedstawił najważniejsze tezy programowe Solidarnej Polski. – W naszym programie kluczowe znaczenie ma kondycja materialna rodziny. Polska jest w kryzysie, nawet w zapaści demograficznej – stwierdził. Poddał krytyce podniesienie wieku emerytalnego, a jego wprowadzenie uznał za skandaliczne. Jako źródło kryzysu demograficznego wskazał kryzys, w którym matki obawiają się mieć dzieci.
- Jesteśmy krajem dużych dysproporcji, wręcz krajem niesprawiedliwym. Trzeba się temu przeciwstawić. Aby wprowadzić sprawiedliwość trzeba pokazywać przejawy niesprawiedliwości. Polska jest absolutnym liderem w ogromnych kontrastach. Tego się nie da wyrównać, ale trzeba próbować rekompensować. Temu mówimy stop. Jak to zrobić? Skąd wziąć pieniądze? Mamy odwagę, by wskazać, że należy podnosić podatki osobiste dla najbogatszych, zarabiających powyżej dziesięciu tysięcy – powiedział. Dodał, że pogłębienie kontrastów to konsekwencja polityki wicepremier Gilowskiej. – W Polsce bohaterami są rodziny wielodzietne. Dzieci to nie tylko zabezpieczenie świadczeń dla emerytów, ale także popyt i koniunktura – stwierdził.
Pytany o rozstanie z PiS-em powiedział: – Przez wszystkie lata lojalnie broniłem PiS-u. Zmieniłem partię, ale nie poglądy. Program solidarnego państwa był świetny, wykonanie już nie. Nie możemy przegrywać kolejnych wyborów. A przegrywamy je nie dlatego, że Platforma jest mocna, tylko prawica słaba.
Skrytykował PO za obniżenie wysokości zasiłku pogrzebowego pod pretekstem kryzysu. – Daje to aż 800 milionów oszczędności do budżetu. Tymczasem minister Rostowski neguje potrzebę podnoszenia podatku dla najbogatszych, co dałoby tylko 1,5 miliarda – ironizował. – Ktoś kupi jacht czy inne dobro luksusowe, ale ktoś je musi wyprodukować, ale jakby dać te pieniądze biednym, którzy wydadzą je na artykuły podstawowe to… to jest socjal!
- Trzeba pamiętać o tym, na co państwo ma wpływ, a na co nigdy nie będzie miało wpływu. Państwo może wpływać na redystrybucję. Obniżenie podatku o 8 procent najbogatszym było błędem PiS-u, popełnionym ku zachwytowi Platformy. Powinniśmy postępować tak, jak napisane jest w Biblii: bądźcie łagodni jak gołębie, a roztropni jak węże. Czy polska prawica jest roztropna, sprytna jak węże? To już państwo odpowiedzcie… – zwrócił się z retorycznym pytaniem do zebranych.
Na zakończenie spotkania poseł Bartosz Kownacki zakomunikował o trwającej zbiórce podpisów pod projektem ustawy, mającej uniemożliwić ministrowi edukacji w drodze rozporządzenia ustalać liczbę godzin historii w szkołach ponadpodstawowych.