W związku ze wzrastającą liczbą wypadków zatrucia metanolem w naszym kraju w całej Polsce trwa akcja poszukiwania miejsc, gdzie może się znajdować zatruty alkohol. Najwięcej pracy mają służby sanitarne na terenach graniczących z Republiką Czeską. W województwie śląskim zabezpieczono ponad 4 tys. butelek czeskiego alkoholu. Sprawdziliśmy, jak ta akcja przebiega w Bydgoszczy.

- W niedzielę otrzymaliśmy decyzję Głównego Inspektora Sanitarnego, że nie ma prawa być wprowadzany do obrotu na terenie Rzeczpospolitej Polskiej alkohol o mocy powyżej 20 proc. pochodzący z Republiki Czeskiej ? poinformował nas Jerzy Kasprzak, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy, czyli Wojewódzki Inspektor Sanitarny.

Przeciwdziałać wprowadzeniu na rynek łatwiej niż zidentyfikować miejsca, gdzie towar jest sprzedawany. ? Jeszcze w niedzielę odwiedziliśmy sklepy wielkopowierzchniowe, gdyż tam zaopatruje się największa liczba bydgoszczan ? powiedziała Renata Zborowska-Dobosz, rzecznik prasowy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy. ? W poniedziałek nasi pracownicy udali się do hurtowni i sklepów monopolowych.

Do wczoraj skontrolowano 70 punktów i zabezpieczono 700 butelek z alkoholem pochodzącym z Czech. Służby sanitarne czeka jeszcze dużo pracy. Na terenie powiatu bydgoskiego znajduje się 2000 placówek, w których można kupić alkohol. Zasadnicza większość na terenie Bydgoszczy.