Tlenek węgla, potocznie zwany czadem, to cichy zabójca. Jeśli jego stężenie w powietrzu jest bardzo duże, po trzech wdechach człowiek traci przytomność, a po trzech minutach następuje zgon. Czad działa w sposób niezauważalny. W temperaturze pokojowej jest bezwonny i niedrażniący, więc człowiek w ogóle nie czuje zagrożenia. Dlatego potrzebny mu jest czujnik. Walory tego urządzenia zaprezentował dzisiaj starszy brygadier Janusz Halak, komendant Straży Pożarnej w województwie kujawsko-pomorskim.
- Kosztuje kilkadziesiąt złoty i można je kupić w wielu sklepach. Dzięki niemu można uratować życie ludzkie. Działa całkowicie automatycznie ? zachwalał urządzenie szef strażaków w naszym regionie. Zapewnił, że w każdej komendzie straży pożarnej można uzyskać poradę w kwestii montażu czujników.
Wojewoda kujawsko-pomorski przekazał dane dotyczące ofiar ?cichego zabójcy?. – Tylko w 2015 roku w całym kraju 512 osób zginęło w pożarach, a 50 osób zmarło w wyniku zatrucia tlenkiem węgla – poinformował Mikołaj Bogdanowicz. Liczbę poszkodowanych w roku 2016 poznamy, gdy rok dobiegnie końca. Na razie wiemy jedynie, że obecnym sezonie grzewczym doszło na Kujawach i Pomorzu do 21 pożarów, w których ucierpiało 36 osób.
- Czad jest niewidzialnym zabójcą. Musimy podnosić świadomość społeczną – uzasadniał potrzebę zorganizowania akcji ?Czad i ogień. Obudź czujność? wojewoda kujawsko-pomorski. Czujniki ostrzegają przed niebezpieczeństwem, ale najlepiej zrobić wszystko, aby go uniknąć. Dlatego należy pamiętać o konieczności sprawdzania co pół roku pieców, kominków i kratek wentylacyjnych, a także o tym, że blisko pieca nie można przetrzymywać żadnego materiału łatwopalnego.