Ciuchcie i wagoniki pochodziły z lat 30. i stanowiły już sporą wartość zabytkową. Straty powstałe w wyniku pożaru przekroczyły wartość 200 tys. zł.

Trwa śledztwo. Policjanci czekają na opinię biegłego, który stwierdzi, czy pożar lokomotyw i wagonów był rezultatem podpalenia, czy też innych okoliczności.

-Przesłuchujemy świadków ? wyjaśnia Maciej Osiński z zespołu prasowego KW Policji. – Dla dobra śledztwa nie możemy jeszcze informować o rezultatach śledztwa na tym etapie. Najważniejsza jest w tej chwili opinia biegłego.

Z posiadanych przez nas informacji wynika, że było to najprawdopodobniej podpalenie. Czekamy jednak cierpliwie na rezultaty skrupulatnego śledztwa bydgoskiej policji.