Kolejarze wysuwają przede wszystkim żądania finansowe oraz domagają się od premiera RP Donalda Tuska doprowadzenia do zawarcia kontraktu z kolejowymi związkami zawodowymi. W wystosowanym do premiera piśmie związkowcy z Federacji Związków Zawodowych PKP, Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ ?Solidarność? oraz Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych, stwierdzają: ? w imieniu pracowników spółek Grupy PKP zwracamy się do Pana Premiera o ustanowienie kontraktu dla kolejarzy. Na podstawie informacji z posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury w sprawie wysokości wynagrodzeń w PKP S.A. wnosimy o to, aby średnie wynagrodzenie pracowników spółek Grupy PKP wynosiło jedynie 10% wynagrodzenia Prezesa PKP czyli 5900 zł plus wypłata premii za wykonanie zadań w wysokości 50% dochodu rocznego, a także wprowadzenie 12-miesięcznego okresu wypowiedzenia umowy o pracę.

Na roszczenia związkowców i trwające referendum strajkowe zareagował minister Sławomir Nowak, który w powielanym przez krajowe media oświadczeniu przestrzegał Polaków przed tym, że kolejarze szykują na najbliższe święta akcję strajkową, która utrudni ruch pasażerski na kolei.

Po oświadczeniu ministra Nowaka wśród związkowców zawrzało. I rezultatem owego wrzenia jest list do premiera Donalda Tuska kierowany przez wspomniane wyżej trzy główne centrale związkowe działające na kolei. W liście związkowcy zarzucają ministrowi Nowakowi manipulacje i kłamstwo: …zwracamy się do Pana Premiera o wpłynięcie na Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Pana Sławomira Nowaka, aby odwołał ogłaszany przez siebie w mediach strajk na kolei w okresie świąt Bożego Narodzenia. Straszenie pasażerów paraliżem kraju nie służy poprawie wizerunku polskiej kolei. Jednocześnie informujemy Pana Premiera, że kolejowe związki zawodowe na dzień dzisiejszy nie podjęły decyzji o strajku, bo prowadzą obecnie dialog społeczny w dobrej wierze oraz przeprowadzają referendum wśród załogi, którego wyniki nie są znane.

- Kolejowe związki zawodowe są w sporach zbiorowych z rządem_? wyjaśnia Leszek Miętek z Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych. – _Zainteresowanie kolejarzy referendum jest bardzo duże i będzie ono pewnie ważne. Nie wiemy oczywiście za jakim rozwiązaniem opowiedzą się kolejarze. Jeśli za strajkiem, to dla nas będzie to decyzja zobowiązująca. Naszym zdaniem minister Nowak straszy ludzi strajkiem w święta, bo boi się o bałagan przy wprowadzaniu nowego rozkładu jazdy. Pamiętamy co się działo w zeszłym roku. Wyrzucano z pracy fachowców i na kolei jest coraz większy bałagan. Bankowcy zarządzają ruchem kolejowym. I jak jest, każdy widzi. Wystarczyły w tym roku małe przymrozki i już były gigantyczne opóźnienia.