73 lata temu z terenów okupowanych przez ZSRR po rozbiorze Polski w 1939 r. przez hitlerowskie Niemcy i sowiecką Rosję wywieziono na Sybir ok 200 tys. Polaków. Wywożono przede wszystkim osadników wojskowych, średnich i niższych urzędników państwowych, służbę leśną oraz pracowników PKP. Zabierano całe rodziny bez wyjątku. Ostra zima, praca ponad siły przy wyrębie lasów, warunki typowe dla karnych łagrów sprawiły, że śmiertelność wywiezionych wyniosła w już pierwszych miesiącach zesłania około 3-4%.
- Dzisiaj to już historia, ale ciągle żywa, tak długo jak żyją sybiracy, spotykają się, wspominają, modlą się za tych, którzy nie doczekali powrotu do kraju i za tych, co odeszli po powrocie do ojczyzny (…) Systemy totalitarne ciągle istnieją i odradzają się w różny sposób i to wcale nie tak daleko od nas. Są tacy przywódcy, którym demokracja przeszkadza w rządzeniu i chętnie by do totalitaryzmu wrócili – powiedział przed pomnikiem Ofiar Sybiru prezes bydgoskiego oddziału Związku Sybiraków Mirosław Myśliński.
- Oddajemy dzisiaj hołd pamięci tysięcy Polaków, mieszkańców Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej, którzy ponad 70 lat temu stali się ofiarami pierwszej masowej deportacji Polaków na Sybir. W straszliwych warunkach mroźnych lutowych nocy zostali kolejnym pokoleniem polskich zesłańców (…) Deportowani na nieludzką ziemię Polacy należeli do pokolenia wychowanego w wielkim poszanowaniu wolności, którą Polska cieszyła się wtedy tak krótko. Wracamy do tych okrutnych czasów w przekonaniu, że danie świadectwa prawdzie jest naszą powinnością – powiedział wicewojewoda kujawsko-pomorski Zbigniew Ostrowski.
- Już od 73 lat z zadumą spoglądamy w stronę nieludzkiej ziemi. W dniu dzisiejszym pragniemy oddać hołd tym, którzy doświadczyli sowieckiego gniewu oraz tym, którzy na obcej ziemi oddali życie za wiarę i ojczyznę – stwierdził wicemarszałek województwa Edward Hartwich. Przemawiający prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski, oddając hołd deportowanym Polakom powiedział, że dramat wywiezionych to suma pojedynczych 200 tys. historii. Odczytał fragment wspomnień jednej wywiezionej, będący dramatycznym świadectwem tych okrutnych czasów.
W uroczystościach pod pomnikiem Ofiar Sybiru wzięli udział członkowie Związku Sybiraków, Rodzin Katyńskich z prezes Izabellą Montowską i mieszkańcy Bydgoszczy.