Choć minęło piętnaście godzin od zakończenia wyborów parlamentarnych, to o ich wyniku możemy mówić jedynie z dużym prawdopodobieństwem. Wiadomo jedno, PiS zdecydowanie wygrał z PO. To stwierdzenie dotyczy całego kraju. W naszym regionie możemy mówić o remisie. Co więcej, jeśli dodamy do siebie poparcie, jakie uzyskały PO, ZL, Nowoczesna, PSL, Razem sięgające około 45% to widać wyraźnie, że porażka obozu rządzącego nie jest aż tak wielka, jak na to wskazywałyby pierwsze emocjonalne reakcje.
Wybory przyniosły jednak podwójną klęskę nominalnej lewicy. Po pierwsze, uzyskała ona słaby rezultat. Po drugie, poparcie około 7-procentowe Zjednoczonej Lewicy i bardziej skrajnej Razem – 4%-procentowe, nie przełoży się na żaden mandat. Jeśli KORWiN wejdzie do sejmu, to takich strat prawica nie poniesie wcale.
Natomiast wszystkie atutowe karty znajdą się w ręku prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Jak nimi zagra, przekonamy się niebawem. Nie wykluczałbym, że jednoczenie tzw. prawicy postępować będzie dalej. Nie można wykluczyć, że do zwycięskiego obozu dołączy część tzw. konserwatywnego skrzydła PO i co poniektórzy posłowie Kukiza’15. Po takim zrestrukturyzowaniu nowo wybranego sejmu, stabilność rządu na najbliższe 4 lata będzie gwarantowana jak nigdy.