Zgodnie z umową dzierżawy zawartą z Zarządem Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy Fundacja Pro-prawo do życia miała prawo na eksponowanie wystawy na Starym Rynku w Bydgoszczy od 22 do 28 kwietnia włącznie.
Decyzją prezydenta Rafała Bruskiego pracownicy Zarządu Dróg zdemontowali ją już po pierwszym dniu ekspozycji w poniedziałek, 23 kwietnia. Prezydent Bydgoszczy uzasadnił usunięcie wystawy ze względu na głosy bydgoszczan oburzonych drastycznością jej treści, w szczególności eksponowaniem szczątków dzieci, które poddano aborcji, a także ze względu na pokazanie na jednym z banerów zdjęcia Adolfa Hitlera. Pytany przez organizatora dyrektor ZDMiKP Witold Antosik powiedział, że on nie ma decyzji prezydenta na piśmie, natomiast “słowna decyzja również jest decyzją.”
Fundacja Pro-prawo do życia poniedziałkową akcję usunięcia wystawy nazwała “bezprawną” i że “prawda okazała się niepolityczna i nie na rękę.”
Wszystkie elementy wystawy zdeponowane w Zarządzie Dróg zostały wydane organizatorowi wystawy. Na sesji Rady Miasta prezydent Rafał Bruski tłumaczył radnym, że wystawa o takiej treści zaistniała na Starym Rynku, ponieważ zawiodły procedury. ? Teraz od wnioskodawców będziemy żądać pokazania dokładnych treści ekspozycji ? stwierdził prezydent. Powiedział też, że polecił usunięcie wystawy na skutek głosów wielu bydgoszczan, którzy sygnalizowali, że dzieci narażone są na widoki, których oglądać nie powinni.
Tymczasem organizatorzy wystawy 27 kwietnia ponownie umieścili wystawę na miejscu ekspozycji na Starym Rynku. Po raz drugi pracownicy Zarządu Dróg Miejskich zdemontowali ją w nocy z 27 na 28 kwietnia. Fundacja działania władz Bydgoszczy określiła jako samowolę. “Dziś w nocy funkcjonariusze ZDMiKP ponownie usunęli wystawę, zawiadamiając policję, że skończył się okres dzierżawy. Jest to kłamstwo. Tym bardziej, że w piątek Naczelnik Policji został przez nas poinformowany o obowiązującej umowie, wcześniejszym złamaniu prawa i poproszony o szczególne zwrócenie uwagi na ekspozycję, ze względu na wcześniejsze jej zawłaszczenie” – czytamy w oświadczeniu fundacji.
- Po raz wtóry odebraliśmy wystawę z ZDM-u. Jest częściowo zdewastowana. Dziewięć banerów jest pocięte – mówi dzisiaj Mariusz Dzierżawski, reprezentujący fundację. – Za niedotrzymanie umowy dzierżawy dochodzić będziemy zadośćuczynienia. Sformułowanie powództwa do sądu w sprawie cywilnej potrwa jakiś czas, ale zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa będzie do prokuratury zgłoszone szybko. Uniemożliwiono nam wypełnienia swobód konstytucyjnych – informuje Dzierżawski.
Fakt usunięcia wystawy potwierdził rzecznik prasowy prezydenta Piotr Kurek, tłumacząc to upływem terminu umowy dzierżawy. Stwierdził, że demontaż przeprowadzili pracownicy ZDMiKP. Pytany o procedury dotyczące drugiego demontażu wystawy odesłał nas do Zarządu Dróg.
W ZDMiKP napotkaliśmy jednak trudności nie do pokonaniu w uzyskaniu informacji na ten temat. Rzecznik prasowy Krzysztof Kosiedowski telefon odebrał, ale “bez komentarza”, bo jest na urlopie. Gdy zadzwoniliśmy do dyrekcji ZDMiKP okazało się, że dyrektor naczelny Witold Antosik też jest na urlopie.
- Proszę zadzwonić za 5 minut, bo zastępca rozmawia przez telefon – usłyszeliśmy. Podejmowane kolejne próby dodzwonienia spełzły na niczym. Próba uzyskania połączenia z Wydziałem Zarządzania Pasem Drogowym również bez podjęcia słuchawki. Dzwonimy na stanowisko ds. kontaktów z mediami – bez odzewu.
Powodzeniem kończy się próba dodzwonienia do Centrum Obsługi Klienta BKM. W związku z tym, że zainteresowani jesteśmy poznaniem zasad postępowania z umowami dotyczącymi zajęcia pasa drogowego, uzyskujemy numer telefonu kompetentnego urzednika w tej materii.
- Dzień dobry, dzwonię z portalu bydgoszcz24.pl i chciałbym poznać obowiązujące zasady dotyczące realizacji umów na dzierżawę pasa drogowego.
- Wiem, w jakiej sprawie pan dzwoni. Od udzielania tego rodzaju informacji jest rzecznik prasowy – brzmi rzeczowa odpowiedź.
- Rzecznik jest na urolpie, a ja chciałbym tylko się dowiedzieć…
- Proszę do rzecznika, my nie udzielamy takich informacji.