Przejęcie przez MWiK kanalizacji deszczowej jest pierwszym krokiem do doprowadzenia do “urynkowienia” usługi odprowadzania wód opadowych w Bydgoszczy. Dotąd było tak, że za odprowadzenia wód opadowych do kanalizacji deszczowej nikt w mieście nie płaci. – Teraz będzie tak, że zaproszeni do ponoszenia opłat za utrzymanie systemu kanalizacyjnego będą wszyscy, którzy z niego korzystają – zgodnie z zasadą, że zanieczyszczający płaci – poinformował prezes MWiK-u Stanisław Drzewiecki. – Bydgoszcz jest jednym z ostatnich miast, które ten system wprowadzi – dodał.

Najwięcej miejskiej spółce płacić będzie miasto z budżetu, bowiem jest właścicielem największej powierzchni (m. in. ulice, place, budynki użyteczności publicznej), z której wody opadowe trafiają do kanalizacji deszczowej. Drugim dostarczycielem wód opadowych są podmioty przemysłowe i handlowe (np. hipermarkety). – Szacuje się, że prywatnych właścicieli nieruchomości nowa opłata deszczowa dotknie w niewielkim stopniu i tylko tych, którzy z tej kanalizacji korzystają – zaznaczył prezes Drzewiecki. Z jakim konkretnie obciążeniem należy się liczyć, jeszcze nie wiadomo. Nowa opłata deszczowa ustalana będzie na identycznych zasadach jak w taryfie za wodę i odprowadzanie ścieków.

Uchwała spotkała się z wątpliwościami radnych, którzy mieli wątpliwości do kosztów, jakie trzeba będzie ponieść po wprowadzeniu nowego systemu. – Czy opłaci się nam żyć w Bydgoszczy? – retorycznie pytał przewodniczący rady Roman Jasiakiewicz, który zaapelował, by zmiany wprowadzać tylko tam, gdzie jest to niezbędne.

Prezydent Rafał Bruski wyjaśnił, że kanalizacja deszczowa zaniedbana jest od wielu lat i należy do tych spraw, które muszą zostać uporządkowane. – Teraz robimy niewiele, a za przedsiębiorców płacimy my jako miasto, a powinien ten kto wodę odprowadza. Jak bierzemy od mieszkańców mniej, to mniej będziemy mogli im dać – stwierdził.

Nałożenie na MWiK nowego zadania zrekompensowane zostało dokapitalizowaniem firmy z budżetu miasta kwotą 1,25 mln zł. 250 tys. zł zostanie wydane na przegląd przejętej kanalizacji, a 1 mln zł na prace ekspertów i biegłych. Prezes Drzewiecki zapewnił, że w czerwcu na podstawie przeglądu zostanie radnym zaprezentowany do zaakceptowania harmonogram remontów i modernizacji sieci nawet w perspektywie 15-letniej. Dodatkowo, za dwa lata spółka, w związku z nową perspektywą unijną, wystąpi do Komisji Europejskiej o granty w ramach polityki Unii, dotyczącej przeciwdziałania zmianom klimatycznym.

Radni uchwałę podjęli 22 głosami za, przy 6 głosach wstrzymujących. Nikt nie głosował przeciw.