Narodowy Fundusz Zdrowia będzie zlikwidowany, a finansowanie służby zdrowia odbywać się będzie przez budżet centralny. Zgodnie z programem Prawa i Sprawiedliwości funkcję NFZ-etu mają przejąć resorty finansów oraz zdrowia. Minister finansów będzie przeznaczać konkretną kwotę na służbę zdrowia i przekazywać pieniądze bezpośrednio do 16 urzędów wojewódzkich, które odgrywać będą rolę obecnych regionalnych oddziałów funduszu. W urzędach wojewódzkich powstaną poszerzone wydziały zdrowia, a do ich zadań należeć będzie rozdzielanie pieniędzy na leczenie w swoim regionie. Czyli wrócimy do podobnego modelu finansowania służby zdrowia jaki istniał po 1989 roku. Wtedy to na jednym piętrze wieżowca urzędu wojewódzkiego przy ul. Konarskiego mieścił się wydział zdrowia, który te wszystkie kompetencje związane z podziałem pieniędzy wypełniał. choć system wówczas był jeszcze bardziej scentralizowany i większość pieniędzy dystrybuowana była bezpośrednio przez ówczesne ministerstwo zdrowia.
Zanim do tego zgodnego z obietnicami wyborczymi stanu dojdzie będziemy jednak musieli przejść proces transformacji instytucji tak, żeby po likwidacji mogła ona rozkwitnąć w zdecydowanie większej krasie. Proces ten, jak to zauważył już ponad pół wieku temu Cyryl Northcote Parkinson, przynieść musi zjawiska kompletnie zaskakujące, ale tylko dla tych, którzy nie poznali bądź nie rozumieją obiektywnych praw rozwoju administracji. Tak też i “likwidację” Narodowego Funduszu Zdrowia w Bydgoszczy trzeba będzie postrzegać w zgodzie z tymi prawami. Rozrost biurokracji, a co za tym idzie materialnego pączkowania całej infrastruktury z nią związanej będziemy mogli w naszym mieście zaobserwować i uznać, że prawo Parkinsona w odniesieniu do funkcjonowania administracji jest tak samo obiektywne jak prawo ciążenia Izaaka Newtona.
O likwidacji NFZ-etu, jako scentralizowanej instytucji utworzonej po zwycięskich wyborach przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, mówi się od kilku lat, ale dopiero PiS po zwycięskich wyborach ją przeprowadzi. Sojusz Lewicy Demokratycznej, nie jest na szczęście, biurokratyczną strukturą rządową. Po wyborczej klapie, wydaje się, nieodwracalnej, SLD poddany będzie procesom, które możemy już zaobserwować w naszym mieście – od przenosin siedziby z centrum na peryferia aż do likwidacji w tradycyjnym jej rozumieniu, gdy skończy się kadencja europosła. Likwidacja ciał biurokratycznych, utrzymywanych z podatków, zatrudniająca urzędników państwowych przebiega zupełnie innymi drogami.
Jak ten proces przebiegnie w praktyce, możemy domyślać się obserwując dalsze losy siedziby Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. K-P OW NFZ w grudniu 2013 roku kupił działkę przy ul. Łomżyńskiej 33. W sierpniu 2014 roku, planując pobudowanie nowej siedziby, podpisał umowę z MBJ Corporation sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie na pełnienie obowiązków inwestora zastępczego, której przedmiotem była kompleksowa obsługa realizacji inwestycji.
W styczniu 2015 roku zawarta została umowa na usługi projektowe, w wykonaniu której w lipcu 2015 roku projekt architektoniczny nowej siedziby był gotowy. Na te czynności wydatkowana została kwota ok. 750 tys. zł, która wystarczyła na pokrycie kosztów inwestora zastępczego, usług projektowych i utrzymania zakupionej nieruchomości.
21 września 2015 roku ogłoszony został przetarg na roboty budowlane. W jego wyniku 19.11.2015 r. wyłoniony został wykonawca. Będzie nim firma ALSTAL Grupa Budowlana Spółka z o.o. z Inowrocławia, która w ciągu 15 miesięcy wybuduje dla Kujawsko-Pomorskiego NFZ nową siedzibę przy ul. Łomżyńskiej. Umowa na wybudowanie obiektu podpisana została 18 grudnia 2015 roku. Część budynku będzie przeszklona. Wejście główne zostanie podkreślone głębokim podcieniem na parterze. Obiekt będzie liczył 2 kondygnacje. Wewnątrz znajdzie się duży zadaszony dziedziniec, który spełni rolę holu głównego. Przy budynku ma funkcjonować parking dla interesantów. Nowa siedziba łącznie ma kosztować 23,5 mln zł. Prace ruszą lada dzień. Przecięcie wstęgi w nowym obiekcie zaplanowane zostało na trzeci kwartał 2017 rok.
Do przyszłego roku Kujawsko-Pomorski NFZ nie przetrwa, ale jak to wykazał Cyryl Northcote Parkinson na przykładzie m.in. Ministerstwa Kolonii, najwspanialsze jego budowle w Londynie wystrzeliły w górę, gdy potęga brytyjskiego imperium przeminęła. Dlaczego zatem obiektywne prawa rozwoju administracji nie miałyby występować i u nas?