Nasza redakcja została poproszona o interwencję w związku z niemożnością dodzwonienie się do wydziałów Sądu Rejonowego. Postanowiliśmy sprawdzić, czy tak rzeczywiście jest. Niestety, taka jest smutna prawda.
Wszystkie sekretariaty wydziałów bydgoskiego Sądu Rejonowego mają ten sam numer telefonu. Kiedy pod niego zadzwoniliśmy, odezwała się sekretarka automatyczna i poinformowała, że w celu połączenia się z sekretariatem należy wybrać numer 2. Zrobiliśmy to, ale pojawił się sygnał zajętości. Próby ponawialiśmy wielokrotnie. Numer stale był zajęty.
Za funkcjonowanie Sądu Rejonowego odpowiada dyrektor. Poinformowaliśmy go o skargach mieszkańców i przekazaliśmy kilka pytań: Kiedy i dlaczego została zainstalowana centrala telefoniczna z jednym numerem do wszystkich wydziałów? Jaki był koszt tego przedsięwzięcia? Czy był ogłoszony przetarg? Jaka firma go wygrała?
Okazało się, że system interaktywnej obsługi osoby dzwoniącej (Interactive Voice Response - IVR) został wdrożony 1czerwca 2017 roku, a nowa centrala telefoniczna kosztowała 223,8 tys. zł.
"Zadaniem systemu jest informowanie osób dzwoniących do Sądu o stanie załatwianej sprawy” - wyjaśnił nam Andrzej Kozłowski, dyrektor Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. Ale nie poinstruował, jak uzyskać te informacje, skoro dodzwonić się nie można.
Na tego typu niemożność poskarżyli się prezesom i dyrektorom Sądu Rejonowego i Sądu Okręgowego w Bydgoszczy adwokaci i radcy prawni. „Ponownie zwracamy uwagę na trudności telefonicznego połączenia z sekretariatami Sądu Rejonowego. Długotrwałe oczekiwanie na połączenie utrudnia lub uniemożliwia załatwienie wielu spraw” - czytamy w liście z dnia 1 lutego br., który podpisali Justyna Mazur, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej i Michał Rościszewski, dziekan Okręgowej Rady Radców Prawnych.
To nie jedyne pismo w tej sprawie. W październiku 2017 roku mec. Justyna Mazur została poinformowana przez prezesa Sądu Rejonowego, że właściwie - na zasadzie wyjątku – istnieje możliwość połączenia z określonym sekretariatem wydziału po uzyskaniu stosownego numeru. Natomiast w załączniku do pisma prezesa dyrektor Andrzej Kozłowski wyjaśnia, że można się zgodzić na udostępnienie przez przewodniczących wydziałów i kierowników sekretariatów „na ich odpowiedzialność” bezpośrednich numerów „pozostających tylko do dyspozycji adwokatów”.
Niby można, ale bezpośrednich numerów do sekretariatów ani adwokaci, ani radcy prawni mimo upływu kilku miesięcy nie otrzymali. Z Sądem Rejonowym w Bydgoszczy związane są także ich innego rodzaju zmartwienia. Ale o tym w następnej publikacji.