Cztery miesiące temu prezydent Rafał Bruski i prof. Wojciech Zegarski odsłonili w parku Kazimierza Wielkiego pomnik – ławeczkę prof. Zygmunta Mackiewicza. Zmarły chirurg był wspaniałym człowiekiem, wybitnym lekarzem oraz społecznikiem. To on zainicjował akcję zbierania pieniędzy na odbudowę fontanny ?Potop?. Z tego właśnie powodu pomnik upamiętniający śp. prof. Mackiewicza stanął w pobliżu tej fontanny.
- Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego profesor siedzi tyłem do pomnika ?Potop?? – zapytał znajomy, który przyszedł z wizytą do naszej redakcji. Uznaliśmy, że jakieś uzasadnienie na pewno istnieje. Żeby ustalić, do kogo trzeba się zwrócić o wyjaśnienia, zapytaliśmy, kto zadecydował o lokalizacji pomnika-ławeczki. – Lokalizacja została uzgodniona przez szerokie gremium osób zaangażowanych w jej ustawienie, w tym przede wszystkim przez członków Stowarzyszenia Odbudowy Bydgoskiej Fontanny Potop – poinformowała nas Anna Strzelczyk-Frydrych z ratuszowego Biura Obsługi Mediów i Komunikacji Społecznej.
W tym przypadku nie ma mowy o ?szerokim gremium? decydentów. Chodzi o pomnik, który w myśl prawa budowlanego jest obiektem małej architektury. Jeżeli taki obiekt ma powstać na terenie publicznym, musi zostać o tym fakcie powiadomiony Wydział Administracji Budowlanej, który sprawdza, czy pomysłodawca ma prawo do dysponowania tym terenem. Ponieważ pomnik śp. Zygmunta Mackiewicza miał być usytuowany w strefie śródmiejskiej, która znajduje się pod pieczą miejskiego konserwatora zabytków, powinien lokalizację zaopiniować Sławomir Marcysiak. Będziemy starali się dotrzeć do tych dokumentów.
Fontanna ?Potop? jest obecnie stałym punktem na trasie odwiedzających nasze miasto turystów. Można sobie wyobrazić, jak przewodnik opisuje jej losy, a na końcu mówi: a ten pan, siedzący tyłem do nas na pomniku-ławeczce, to inicjator odbudowy fontanny ?Potop?. W każdym razie w trakcie sierpniowych koncertów z cyklu ?Fontanna Muzyki? słuchacze siedzieli tyłem do pomnika prof. Mackiewicza.
Do sprawy wrócimy.