Pod hasłem ?Razem z NATO? odbyły się festyny w całej Polsce, ale nie w naszym mieście. Dlaczego? Czy z tego powodu, że podczas ćwiczeń Anakonda Bydgoszcz pokazała jednostkom natowskim gest Kozakiewicza, gdy prosiły o zgodę na przejazd pojazdów opancerzonych przez miasto? Podobno nasze mosty by tego nie wytrzymały.

Ratusz zgłasza teraz pretensje, że piknik militarny został zorganizowany w Toruniu. Prezydent Bruski powinien się raczej cieszyć. Osiągnął swój cel. Bydgoskie mosty są niezagrożone. Organizacja pikniku wiązała się przecież z transportem sprzętu wojskowego. Bardzo ciężkiego. Czołgów i wyrzutni.

Ponieważ efektowna impreza natowska przeszła Bydgoszczy koło nosa, służby prezydenta zapowiedziały wolę corocznego organizowania Dni NATO w naszym mieście. Nagle władze Bydgoszczy zapałały taką chęcią. Nic przecież nie stało na przeszkodzie, żeby co roku w porozumieniu z wojskiem organizowane były tutaj Dni NATO. Gdyby tak się działo, nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby w innym ośrodku naszego regionu świętować pod hasłem ?Razem z NATO?.

Służby informacyjne ratusza dysponują argumentami, z których ma wynikać, że imprezy natowskie bezwzględnie powinny się odbywać w Bydgoszczy. – Miasto wspólnie z JFTC zorganizowało na Starym Rynku uroczystości, a na Wyspie Młyńskiej piknik z okazji 10-lecia istnienia tej jednostki. Prezydent Rafał Bruski przyznał centrum Medal Prezydenta Bydgoszczy ? informuje Biuro Obsługi Mediów i Komunikacji Społecznej.

Szkopuł w tym, że bydgoskie centrum szkoleniowe NATO nie zdaje sobie sprawy z tego, jakim wartościowym odznaczeniem jest Medal Prezydenta Bydgoszczy. Inaczej nigdy by nie przeszedł pomysł zorganizowania pikniku militarnego pn. ?Razem z NATO? w Toruniu.