Dowiedziałem się, robiąc remanent, że prezydent Torunia napisał list do szefowej oddziału bydgoskiego TVP. Żalił się na pominięcie jego miasta w materiale wyemitowanym z okazji rocznicy wizyty Jana Pawła II w naszym regionie.
?Mam nadzieję, że w kolejnych materiałach traktujących o istotnych wydarzeniach w naszym regionie Toruń zostanie zauważony” ? napisał prezydent Zalewski w liście do dyrektor Raczyńskiej.
A co na to prezydent Bruski? Czy, jego zdaniem, nie trzeba się domagać ?zauważenia? Bydgoszczy w programach informacyjnych telewizji publicznej? Według mnie, nasze miasto jest ewidentnie deprecjonowane na gruncie, że się tak wyrażę, zoologicznym.
Ze ?Zbliżeń? dowiedziałem się o nowym nabytku toruńskiego ZOO. To takin, ssak z rodziny wołowatych. Taki egzotyczny wołek. Ponieważ żyje u podnóża Himalajów, opanował sztukę wspinania się.
Na temat gustów się nie dyskutuje. W Toruniu postawili na wołki. Ich broszka. Ja wolę kociaki. Cieszę się, że nie jestem pod tym względem odosobniony w Bydgoszczy. Z jednego kociaka mieszkańcy uczynili nawet bydgoską radną. Nie odzywa się podczas sesji rady miasta i tym odróżnia się na korzyść od radnych, którzy usta otwierają.
Na kociaki postawiono w Myślęcinku. Dla bydgoskiego ZOO zakupiono irbisy, ssaki z gatunku kotowatych. Bydgoska telewizja nawet nie zająknęła się na temat tego nabytku. Irbisy nie stały się tematem dnia w ?Zbliżeniach?!
To ewidentny dowód zoologicznego dyskryminowania Bydgoszczy.
Wyobraźmy sobie, że regionalna telewizja emituje materiał o irbisach w Myślęcinku, a pomija milczeniem takina z Torunia. Takiej zniewagi prezydent Zaleski by nie puścił płazem. Na biurku dyrektor Raczyńskiej z pewnością wylądowałby jego list zakończony słowami: ?Mam nadzieję, że w kolejnych materiałach traktujących o istotnych wydarzeniach w naszym regionie Toruń zostanie zauważony.? Tymczasem prezydent Bydgoszczy łyka spokojnie kolejny dowód dyskryminowania naszego miasta. A dzieje się to w sytuacji, która wymaga skierowania do TVP ostrej ?noty protestacyjnej?.
Co do tytułu: ?Do pióra, panie prezydencie!?, to był tzw. skrót myślowy. Absolutnie nie chodzi mi o to, żeby on albo ktokolwiek z jego najbliższego otoczenia chwytał za pióro. Boże broń! Mam nadzieję, że napisanie listu do szefowej oddziału bydgoskiego TVP ? z powszechnie wiadomych względów – zleci prezydent Bydgoszczy jakiejś firmie zewnętrznej.