Pod względem bezpieczeństwa i estetyki nastąpiły w Leśnym Parku Kultury i Wypoczynku duże zmiany na korzyść.
We wrześniu minionego roku grupa starszych bydgoszczan poskarżyła się naszej redakcji na katastrofalny stan mola w Myślęcinku. Jedna z emerytek wpadła w prawdziwy popłoch, gdyż deski tak trzeszczały pod stopami, że miała wrażenie, iż zaraz się zerwą, a ona wyląduje w wodzie. Dlatego opublikowaliśmy artykuł pt. „Molo dla osób o silnych nerwach”.
Rzecznik LPKiW Sandra Tyczyno poinformowała nas wtedy, że obiekt został w czerwcu 2016 roku dopuszczony do użytkowania „pod warunkiem wymiany odeskowania pomostu”. Nie zważając na tę ekspertyzę, kierownictwo Leśnego Parku zezwoliło spacerowiczom na korzystanie z trzeszczącego mola. Czuło się usprawiedliwione tym, że dokonywano na bieżąco napraw, łatano dziury, wymieniano najbardziej przegniłe deski.
- Inwestycja jest ujęta w projekcie budżetu spółki na przyszły rok pod warunkiem uzyskania dokapitalizowania z budżetu miasta - wyjaśniła Sandra Tyczyno, gdy zapytaliśmy, kiedy zostanie wymienione całe odeskowanie pomostu.
Chyba Leśny Park uzyskał „dokapitalizowanie z budżetu miasta”, bo obecnie nie słyszy się trzeszczenia pod stopami, kiedy wchodzi się na myślęcińskie molo. - Wymiana desek i legarów na molo odbyła się wczesną wiosną 2017 roku - ustaliła Bożena Hennig z LPKiW. Kosztowało to 22.8 tys. zł brutto. Usługę wykonała podbydgoska firma „Paldrew” Przemysława Słodkowskiego.
To nie jedyna dobra zmiana, jaka nastąpiła w Myślęcinku. Przy drodze obok torów prowadzącej do sędziwej ciuchci stała kompletnie zardzewiała tablica, nieestetycznie wyglądała też tablica informująca, iż to jest stacja Bydgoszcz Myślęcinek.
Opublikowaliśmy w zeszłym roku artykuł, zwracający kierownictwu Leśnego Parku uwagę, że te tablice zwyczajnie szpecą. I... nastąpiła dobra zmiana. Ta bardziej szkaradna w ogóle zniknęła. - Tablica została usunięta jesienią 2016 roku. Prace wykonali pracownicy LPKiW – poinformowała nas Bożena Hennig.
A druga tablica została odświeżona i teraz już bez wstydu możemy zawozić gości spoza Bydgoszczy do Myślęcinka, żeby pokazać im np. pięknie odrestaurowany urokliwy parowozik.