- Żądamy równego traktowania i poszanowania prawa. Co tak naprawdę się zdarzyło? Pięć osób rozłożyło na chwilę flagę z podobizną Jana Pawła II w rocznicę jego beatyfikacji. Z tych pięciu osób, w bardzo różnym wieku – nie tylko młodzież brała udział w tym wydarzeniu – tylko jedna nie miała przy sobie dokumentów pozwalających ustalić tożsamość. Tymczasem policjanci zachowali się zupełnie nieadekwatnie do sytuacji: zatrzymali na kilka godzin wszystkie pięć osób, zastosowali upokarzającą rewizję osobistą, kazali wnieść na komisariat portret papieża i go zatrzymali. Uważamy to zajście za skandaliczne – mówił Krystian Frelichowski z Bydgoskiego Klubu Gazety Polskiej.
Na szerszy aspekt wydarzenia zwrócił uwagę Maciej Różycki z “Solidarnych 2010”. – Mam informację, że zachowanie policjantów wynikało z decyzji komendanta. To wpisuje się w ciąg wydarzeń. Od kiedy zmieniły się władze Bydgoszczy, nasze miasto próbuje usuwać pamięć o Papieżu, który przecież jest także honorowym obywatelem Bydgoszczy. Nie ma już organizowanych Dni Papieskich, które cieszyły się olbrzymim zainteresowaniem. Są za to zatrzymywani kibice tylko za to, że chcieli przypomnieć o rocznicy beatyfikacji Jana Pawła II. Nic nie zostało zniszczone, nie zostało spowodowane żadne zagrożenie w komunikacji, po prostu rozłożyli na chwilę olbrzymi portret Papieża na trawniku. To wystarczyło, żeby byli potraktowani jako potencjalni złodzieje telefonów? To jakiś absurd! – mówił Różycki.
W konferencji wzięli udział także m.in. Jan Perejczuk, prof. Roman Kotzbach, radny Stefan Pastuszewski i poseł Tomasz Latos. – Złożyliśmy już do ministra spraw wewnętrznych pismo w tej sprawie. Domagamy się wyjaśnień, co stało za takim a nie innym potraktowaniem osób, które zostały zatrzymane za rozłożenie portretu Jana Pawła II i dlaczego ten portret został im odebrany – mówił poseł Tomasz Latos.
Znany bydgoski lekarz i działacz podziemnej “Solidarności” Roman Kotzbach nie kryje swej dezaprobaty dla działań policji: – To mi przypomina lata osiemdziesiąte. Wtedy też milicja, zamiast ścigać bandytów, tropiła wszelkie przejawy nieprawomyślności. Co to ma być? Gonienie i ściganie kibiców za to, że chcą uczcić pamięć Jana Pawła II? Do czego myśmy doszli? To jakaś nadgorliwość.