Dominika Matuszak i Waldemar Matuszak poinformowali dzisiaj na konferencji prasowej, że nie będą prowadzili w tym roku koncertów z cyklu “Rzeka Muzyki” i muszą się z projektem rozstać. Waldemar Matuszak powiedział, że konferencję zorganizowali po to, by: “wyjaśnić, co dzieje się wokół ‘Rzeki Muzyki’, którą wspólnie z córką w 2011 roku wymyśliliśmy – ten pomysł koncertów na wodzie”.
Matuszakowie przypomnieli sukcesy i nagrody, w tym ogólnopolskie, jakie projekt ich autorstwa zdobył w latach 2014-2015. Z tego powodu zaskoczyły ich decyzje urzędników z lutego tego roku, których konsekwencją było faktyczne przejęcie praw do “Rzeki Muzyki” przez Urząd Miasta Bydgoszczy. – Projekt ten był realizowany absolutnie autorsko i to my jesteśmy jego autorami, choć miasto cały czas próbuje podważyć te kwestie – stwierdziła Dominika Matuszak, cytując definicję “utworu” z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zakreślającej przedmiot ochrony jako “każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia”.
“Czy przejęcie bez jakichkolwiek zapytań, uzgodnień czy negocjacji pomysłu zaproponowanego Urzędowi Miasta Bydgoszczy przez jego autorów odpowiada standardom postępowania administracyjnego i czy taka postawa pracowników Wydziału Promocji i Współpracy z Zagranicą jest moralnie usprawiedliwiona?” – pytała Matuszak. Podkreśliła, że nawet w zgłoszeniu imprezy w Wydziale Spraw Obywatelskich to PHU MAT (firma Waldemara Matuszaka) figuruje jako organizator ?Rzeki Muzyki?.
Matusiakowie nie otrzymali dotąd odpowiedzi od prezydenta Bydgoszczy m.in. na następujące pytania:
“Jakie względy merytoryczne skłoniły Prezydenta Miasta Bydgoszczy oraz Wydział Promocji i Współpracy z Zagranicą Urzędu Miasta Bydgoszczy do rezygnacji z zaangażowanych, kompetentnych, doświadczonych organizatorów, którzy zagwarantowali projektowi wysoką jakość artystyczną, ogromny sukces medialny, ogólnopolską nagrodę i popularność wśród publiczności, realizując projekt według całkowicie autorskiej koncepcji? Jak to możliwe, że wygrała oferta złożona po terminie, czyli po 9 marca godz. 12.00?”
- Wzorem lat ubiegłych na początku 2016 roku złożyliśmy kompletną ofertę ? scenariusz na nowy sezon i otrzymaliśmy ponownie zapewnienie, że wszystko odbędzie się na dotychczasowych zasadach. Podczas kolejnego spotkania i analizy oferty mieliśmy ją zmodyfikować, by obniżyć koszty. Jeszcze we wrześniu 2015 roku kontaktowaliśmy się z UM Bydgoszczy, odbyliśmy kilka spotkań, a w styczniu przedstawiliśmy gotową, 50-stronicową ofertę na tegoroczną ?Rzekę Muzyki?. Ustaliliśmy wszystkich artystów, ale też ogólnopolskich patronów medialnych i honorowych, wszelkie nowe rozwiązania logistyczne, a także pozyskaliśmy dużego zewnętrznego sponsora – mówiła Dominika Matuszak i dodała, że toczące się rozmowy nie zapowiadały żadnych zmian aż do 12 lutego 2016 roku. – Wtedy nagle poinformowano nas, że mamy wystartować w przetargu na realizację Rzeki Muzyki 2016 – stwierdziła.
Waldemar Matusiak dowodził, że razem z córką był inicjatorem “Rzeki Muzyki”. – To my składaliśmy oferty, a nie miasto nam – stwierdził i na dowód przedstawił korespondencję e-mailową z czerwca 2014 roku.
- Czujemy się oszukani przez Urząd Miasta Bydgoszczy, który w sposób dalece niemoralny postępuje w naszym przypadku. Nie chcę używać mocniejszych słów – stwierdził Matuszak.
Waldemar Matuszak poinformował również, że po raz pierwszy w kontaktach z urzędem miasta nazwa “Rzeka Muzyki” padła na kilka dni przed pierwszym koncertem edycji 2014 roku. – My składaliśmy propozycję do urzędu miasta koncertu o nazwie “Bydgoszcz na muzycznej fali” – przypomniał Matuszak. – Wtedy dostaliśmy telefon z urzędu miasta z propozycją nazwy “Rzeka Muzyki” i co my na to – relacjonował Matuszak i dodał: – Zgodziliśmy się.
Waldemar Matuszak ujawnił jednak, że autorem nazwy jest inny podmiot. Jak wynika z dokumentacji będącej w dyspozycji urzędu w innym postępowaniu administracyjnym Fundacja Rozruch złożyła miastu ofertę na zorganizowanie plenerowej imprezy na Brdzie i Wyspie Młyńskiej o nazwie: “Rzeka Muzyki”. “Pani Marta Filipiak reprezentująca Fundację Rozruch zapytana przez nas w marcu 2016 roku potwierdziła ten fakt” – ujawnili Matuszakowie i wywiedli z tego, że wmanipulowanie w nieświadome używanie nazwy ?Rzeka Muzyki? przez Urząd Miasta Bydgoszczy naraził ich na naganną opinię oraz na naruszenie dobrego imienia w oczach faktycznych autorów nazwy. – Dotarliśmy do tej fundacji i przeprosiliśmy ich – poinformował Matuszak.
Waldemar Matuszak powiedział również, że Urząd Miasta Bydgoszczy nazwę “Rzeka Muzyki” zastrzegł w Urzędzie Patentowym bez poinformowania ich jako autorów projektu. – Ocenę takiego postępowania pozostawiamy państwu – skomentował. Matuszak stwierdził, że jeśli nie dojdzie do polubownego załatwienia sporu nie będzie miał z córką wyboru. – Zgłosimy do prokuratury łamanie praw autorskich. Spotykamy się z dużym nasileniem arogancji ze strony urzędu. Już teraz straszy się nas konsekwencjami prawnymi i wmawianiem, że to my kłamiemy. Prawda jest zupełnie inna. “Rzeka Muzyki” to nasze dziecko, mamy takie przeświadczenie. Mam nadzieję, że państwo będziecie dobrze pisać o “Rzece Muzyki”. Kolejna edycja w tym roku będzie na pewno, bo pan prezydent jest tak zawzięty w swoim postępowaniu, że na pewno nie odpuści – powiedział Matuszak.
Dominika Matuszak dodała: – Choć decydenci odebrali nam nasz projekt, odebrali resztki wiary w uczciwość urzędników, a zatem osób zaufania publicznego, to choć bardzo ich to boli, nie są w stanie odebrać tego, co osiągnęliśmy – pięknych wspomnień i sukcesów. Róbmy swoje! – podsumowała.
* * *Konferencja prasowa Dominiki i Waldemara Matuszaków rozpoczęła się w czwartek, 9 czerwca, o godz. 12. O godz. 9.35 Urząd Miasta przesłał do wszystkich bydgoskich mediów komunikat. Jego treść publikujemy TUTAJ