W Polsce zima trwa do 21 marca, tymczasem już dzisiaj, czyli na początku lutego, przedstawiono dziennikarzom następstwa zimowych mrozów w naszym mieście. Niewykluczone, że konferencje prasowe tej sprawie poświęcone, będą organizowane po każdej krytycznej publikacji na temat stanu dróg w Bydgoszczy.

? Chcemy państwu przedstawić kilka informacji na temat, jak naprawdę wyglądał stan miejskich dróg w latach ubiegłych i opowiedzieć, co planujemy w najbliższych dniach ? poinformował na wstępie rzecznik ZDMiKM, Krzysztof Kosiedowski.

Najpierw jednak zabrał głos wiceprezydent Łukasz Niedźwiecki, przedstawiając nieco inny powód zwołania konferencji. Wyjawił mianowicie, że bardzo wielu bydgoszczan skarżyło się służbom miejskim na wyrwy. ? W związku z tym poprosiliśmy Zarząd Dróg o informację, w jakim stopniu jest przygotowany do niwelowania skutków zjawisk atmosferycznych ? wyjaśnił wiceprezydent Bydgoszczy. I tę informację przekazano dzisiaj dziennikarzom, a była ona obszerna, po części historyczna, a po części futurystyczna.

Dowiedzieliśmy się, że:

  • Największy wysyp ubytków w nawierzchni ulic miał miejsce w 2011 roku. Spowodowane to było nagłym skokiem temperatury. 6 stycznia było minus 6 stopni Celsjusza, a w nocy z 6 na 7 stycznia temperatura podniosła się na plus 5 stopni.
  • W roku 2012 przez pewien czas utrzymywała się temperatura poniżej 10 stopni, ale nie było gwałtownych skoków, więc doszło do powstania stosunkowo małej liczby ubytków.
  • 28 stycznia 2013 roku było minus 4 stopnie, w nocy temperatura podniosła się na plus 3. I to spowodowało wysyp ubytków, z którym obecnie mamy do czynienia.
  • Od dwóch tygodni trwają zabiegi ?awaryjnego zabezpieczenia ubytków?, czyli ?profilowania wybojów?, które nazywane są niefachowo łataniem dziur.
  • Każdego dnia napływa od 75 do 100 zgłoszeń o ubytkach.
  • Skutkiem feralnej nocy z 6 na 7 lutego 2011 roku było 6,5 tys. m kw. ubytków, przez dwa pierwsze miesiące roku 2012 powstały ubytki o łącznej powierzchni 500 m kw., w tym roku do chwili obecnej powstało 2,5 tys. m kw. ubytków, część jest już ?wyprofilowana?, pozostało do załatania jeszcze 1000 m kw., nie licząc tych dziur, które jeszcze powstaną tej zimy.
  • Pracuje stale sześć ekip naprawczych, cztery w ciągu dnia, dwie w nocy. Ich ilość zwiększy się dzisiejszej nocy o kolejną ekipę remontową.
  • Najbardziej niebezpieczne ubytki, czyli grożące wypadkiem lub uszkodzeniem samochodu, są naprawiane natychmiast po odebraniu zgłoszenia.
  • Na wszystkie naprawy, dokonywane przez wykonawcę zewnętrznego, ZDMiKP uzyskuje gwarancje, to znaczy, że wadliwie wykonana robota nie będzie poprawiana na koszt podatnika.

Poznaliśmy też plany Zarządu Dróg niezwiązane z wykruszeniami, które powstały lub jeszcze powstaną tej zimy. W roku 2013 zostaną położone nowe nawierzchnie w ciągu ulic: Wojska Polskiego, Zdobywców Wału Pomorskiego, Magnuszewskiej oraz Chodkiewicza.

- Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej natychmiast po zaistnieniu sprzyjających warunków atmosferycznych rozpocznie profilowanie wszystkich dróg gruntowych na terenie naszego miasta ? obiecał dyrektor Witold Antosik. Szef miejskich drogowców pochwalił się także, że prowadzono już awaryjne roboty na niektórych z tych ulic, m.in. Bieszczadzkiej, w celu umożliwienia mieszkańcom wyjazdu z ich posesji. Do 15 marca odbędą się spotkania z radami osiedli, aby ustalić harmonogram prac.

- W tym roku doprowadzimy ulice w mieście do takiego stanu, żeby wszyscy byli zadowoleni – oświadczył dyrektor ZDMiKP Witold Antosik. – Albo przynajmniej większość z nas – dodał. Chyba poczuł, że za bardzo zapachniało propagandą sukcesu.