Wiadomo, że demografia jest nieubłagana. Mniejsza liczba dzieci, to mniejsza liczba klas i mniej etatów dla nauczycieli. ?GP? dowiedziała się, że w szkołach prowadzonych przez miasto wypowiedzenie otrzymało 146 nauczycieli, 43 z nich posiada uprawnienia emerytalne. Wszystko wskazuje na to, że otrzymała informację niekompletną.
Do naszej redakcji zgłosili się nauczyciele, którzy stracą pracę, mimo iż nie otrzymali wypowiedzeń, z tego prostego względu, że mają umowy na czas określony i już wiedzą, że nie zostaną one przedłużone. Okazało się, że w takiej sytuacji znajduje się więcej osób, a to może oznaczać, że Ratusz ukrywa rzeczywistą liczbę nauczycieli, którzy stracą pracę.
Żeby zweryfikować tę informację, wysłaliśmy do Piotra Kurka, rzecznika prasowego prezydenta Bydgoszczy, następujące zapytanie:
W dzisiejszej “Gazecie Pomorskiej” znajduje się artykuł o zwolnieniach w bydgoskiej oświacie. Podana została w nim liczba nauczycieli, którzy dostaną wypowiedzenia. Nie została podana liczba osób, które utracą pracę w związku z nieprzedłużeniem z nimi umowy o pracę. Prosimy o podanie liczby nauczycieli, którzy posiadają umowę na czas określony, z którymi nie przewiduje się przedłużenia umowy o pracę. Chcielibyśmy też uzyskać potwierdzenie informacji, że każda szkoła podstawowa w naszym mieście ma zmniejszyć zatrudnienie o jednego pracownika administracji i obsługi.
Pytanie jest widać trudne, bo zadaliśmy je 13 lipca, a do dzisiaj nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Informujemy więc, że według naszych szacunków pracę straci nie 146, ale 300 nauczycieli. Zostanie też zwolnionych 100 pracowników administracji i obsługi.