Zakończył się nakazowy remont prawie 130-letniej kamienicy przy ul. Dworcowej. Powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego walka ze szpetotą powiodła się w tym przypadku tylko częściowo.  

Bydgoskiego  mistrza murarskiego i ciesielskiego Carla Stamphela dobrze znają osoby interesujące się miejską zabudową z XIX stulecia. To on jest m.in. autorem projektu przylegającej do hotelu „Pod Orłem” kamienicy przy Gdańskiej 16 czy willi Carla Blumwe przy Nakielskiej. Zaprojektował także rozbudowę kamienicy przy Gdańskiej 22 (obok budynku autorstwa Święcickiego  przy pl. Wolności 1).

Przy Dworcowej 40, niemal naprzeciw naszej redakcji, wzniesiono w 1890 roku według jego projektu kamienicę znacznie mniej  okazałą, ale małe też potrafi być piękne. Elewację frontową zdobi mnóstwo urodziwych architektonicznych detali.

Niestety, wydając nakaz przywrócenia kamienicy dawnego uroku, walczący ze szpetotą  inspektor nadzoru nie zauważył szpecącej ten budynek ściany bocznej. Tak się składa, że wszystkim przechodniom rzuca się ona w oczy.

Mamy więc do czynienia z wybiórczą walką ze szpetotą. To nie jedyny taki przypadek w centrum miasta. Starczy popatrzeć na boczną ścianę budynku obok kaplicy sióstr klarysek przy Gdańskiej.